Plany klubu

Galeria

dsc5176 if dsc5144 dsc3807

Polecamy

    Galeria zdjęć - safari nurkowe

    Zdjęcia podwodne

    Galeria z wyprawy na Rocky i St. John’s.

    Zapraszam zobacz moją galerię zdjęć z safari nurkowego. Woda miała 31 stopni. Piękne rafy przy pionowych ścianach koralowej wyspy Rocky. Sporo ujęć z Zabargadu i raf St. John’s.

    Polecam zdjęcia ze spotkań z murenami i płaszczkami. Anemony na północnej stronie rafy Claudia. Bogactwo kolorów miękkich koralowców. Kilka ujęć makro jeśli lubisz mikroorganizmy morskie:-) Na koniec zdjęcia z niezapomnianej frajdy jaką nam dostarczyło nurkowanie z delfinami. Miłego oglądania:-)

    Zapraszam: galeria zdjęć podwodnych.

    Podziel się:
    • Twitter
    • Facebook
    • Blip
    • LinkedIn
    • MySpace
    • Flaker
    • Grono
    • Wykop

    Nurkowanie w jeziorze

    Nurkowanie w polskim jeziorzeNurkowanie w jeziorze.

    Baza nurkowa Coco Dive w Lubikowie w ten weekend działała pełną parą. Pochmurna prognoza pogody spłoszyła wszystkich plażowiczów. Ponieważ chmurki czy deszczyk nie wpływają na nurkowanie od rana panował przyjemny gwar nurkowy. Zaraz po przyjeździe umówiliśmy się z Piotrkiem na wspólne nurkowanie. Plan był obiecujący. Ja byłem zachwycony tym, że wreszcie mogę zaplanować nurkowanie w Polsce z aparatem podwodnym. Safari nurkowe to ostatnie nurkowanie Piotrka, więc bardzo chętnie szykował się na nasze nurkowanie po przerwie.  Dodatkowo mając świetnego partnera i pełen spokój pod wodą nurkowanie w naszym jeziorze zapowiadało się świetnie. Zaraz po zakończeniu takich niezbędnych spraw jak ładowanie butli powietrzem najbardziej spragnionym nurkom i wypożyczanie sprzętu nurkowego, wywiesiłem na bramie napis: baza nurkowa otwarta, jestem nad jeziorem, przerwa 2 godz:-)

    Szczupak

    Szczupak

    Szybko przygotowaliśmy plan nurkowania i uzgodniliśmy trasę. Wiemy, że nasz lokalny drewniany wrak stał się domem dla wielu zwierzaków, więc zaplanowaliśmy zwiedzanie wraku. Kaper jest cały obrośnięty koloniami małży i rezydujących na nim okoni. Ponieważ przed nami nurkowało już dużo nurków zastanawialiśmy się tylko jak będzie z dobrą  przejrzystością wody do fotografii podwodnej. Zależało mi na zdjęciach atrakcji z naszego miejsca do nurkowania: szczupaki, gąbki słodkowodne, raki i kolorowe wodopójki. Chcieliśmy poszukać mniejszych szczupaków na lewo od pomostu na 5m, następnie skierować się w kierunku dużych głazów narzutowych, później nurkowanie na wraku i dalej kierunek szuwary i gąbki słodkowodne. Po drodze liczyliśmy na spotkanie z dużymi szczupakami, ławice młodych rybek w szuwarach. Na koniec chcieliśmy poszukać raków pod pomostem nurkowym.

    Małża

    Małża - Racicznica zmienna

    Zaraz po zanurzeniu po 2 minutach nurkowania zatrzymaliśmy się. Zacząłem robić zdjęcia podwodne. Jedyny kłopot, że pierwszy szczupak był troszeczkę za duży dla obiektywu makro, który zabrałem. Pierwsze udane zdjęcia podwodne, jedno jest ilustracją tego artykułu i nurkujemy dalej. Mijamy tor ze znakami drogowymi oraz po lewej ręce figury do zabawy z pływalnością. Jakiś czas spędziliśmy obserwując życie podwodne na wraku metalowej łodzi. Następnie skierowaliśmy się nad twarde dno na którym żyją omułki. Oglądamy głazy narzutowe, część z nich jest porośnięte ładną roślinnością podwodną. Mijamy zalaną podwodną drogę i docieramy nad wrak. Tutaj jest wspaniała okazja na zdjęcia podwodne małży filtrujących wodę. Racicznica zmienna żyje tysiącami na tym wraku. To dobry znak ponieważ rozwija się ona tylko w czystej wodzie. Na burcie wraku jeden z okoni bawi się ze mną w kotka i myszkę. Ustawia się w idealnym miejscu do ślicznego zdjęcia i za każdym razem, gdy jestem gotowy do zrobienia fotografii obraca się do obiektywu ogonem. Po kilku takich zdjęciach, przekonuję się, że wodzi mnie za nos i odpływam. Koniecznie chciałem jeszcze zrobić bardzo trudne ujęcie maleńkiej wodopójki i gąbki słodkowodne.

    Wodopójka

    Wodopójka - 2mm

    Płyniemy w kierunku, gdzie wiem że żyją gąbki słodkowodne. Po drodze widzę 2mm czerwoną wodopójkę. Po pierwszych paru minutach robienia zdjęć w kompletnym bezruchu Piotrek widząc mikro rozmiary tego zwierzaka zaczął szukać wszelkich możliwych rozrywek. Ja w tym czasie kombinuję jak sprawić żeby nie oddychać i żeby wodopójka przestała pływać, żeby uzyskać ostre zdjęcie tego zwierzaka. Ostatecznie wyłączam funkcję automatycznej ostrości i reguluję ostrość za pomocą oddechu. Licząc na chwilowe zatrzymanie w miejscu wodopójki. Jest gotowe, pod wodą nie do końca widzę, czy jest ostre.

    Gąbka słodkowodna

    Gąbka słodkowodna

    Następnie dopływamy do gąbek słodkowodnych. Są pod ochroną, ale zdjęcia można robić do woli:-). Spacerkiem dopływamy do pomostu mijając po drodze kolejne szczupaki i ławice młodych rybek. Pod pomostem szukam raków. Nie widzę. Na szczęście Piotr odnalazł piękny okaz. Jest i czeka w idealnej pozycji. Będą super zdjęcia podwodne. Nic bardziej mylnego lampa z jakieś przyczyny nie odpala. Po rozwiązaniu tego kłopotu rak już wycofał się rakiem a ja uznaję, że jest w zmowie z okoniem tym na wraku. Nurkowanie w jeziorze w ten weekend kończymy bardzo zadowoleni. Zostało jeszcze sporo do zobaczenia:-)

    Podziel się:
    • Twitter
    • Facebook
    • Blip
    • LinkedIn
    • MySpace
    • Flaker
    • Grono
    • Wykop

    Hiszpański taniec

    Hiszpańska tancerka

    Hiszpańska tancerka

    Każdy z nas ma takie chwile pod wodą o których nie potrafi długo zapomnieć. Niezależnie od tego, czego szuka tam, głęboko. Są momenty zachwytu, strachu, zaniemówienia. To część tych wrażeń dostępna nam, szczęśliwcom, mogącym oglądać podwodne krainy.

    Przeżyłam wiele takich chwil o których chętnie się opowiada innym nurkom przy wspólnym ognisku po powrocie z wyprawy. Są też i takie „nieopowiadalne”. Takie, których przeżycie pozostaje w nas jak najpiękniejszy film, który naprawdę trudno komuś opowiedzieć.

    Spróbuje jednak podzielić się taką chwilą z ostatniej, lipcowej wyprawy do Dahab.

    Nurkowanie w nocyLighthouse. Noc, dodam, że egipska więc czarna. Ostatnie sprawdzenie sprzętu stojąc po pas w wodzie. Marcin i ja właśnie zanurzamy się aby odbyć moje ulubione nocne nurkowanie. Plan już mamy. Zobaczyć czy nic się nie zmieniło na tej pięknej rafie pod naszą nieobecność. Marcin marzy o kolejnych fenomenalnych zdjęciach, ja mam natomiast zupełnie inne marzenie. Chodzi mi ono po głowie od jakiegoś czasu. Chcę zobaczyć taniec Spanish Dancera. Taki prawdziwy, niewymuszony ludzką interwencją.

    Zanurzamy się cichutko. Nad nami jeszcze rozbłyskają światełka nocnego Dahab. Jakieś głosy. Za chwilę już tylko cisza. I mrok rozświetlany jedynie moją latarką i reflektorami aparatu Marcina. Schodzimy powolutku w dół, trafiamy na rozrzucone na piasku amfory. Robią niesamowite wrażenie w nocy. Jakbyśmy odkryli ślady po zatopionym, tajemniczym mieście. Szukamy stworów, szukamy kolorów, życia. Jest. Piękne, większe, mniejsze. Nic tam nie śpi. Błąkamy się tak kilka dłuższych chwil. Marcin utrwala fotografując to nocne miasto.

    MątwaNasyciwszy się tymi widokami skręcamy powolutku w lewo w kierunku rafy. Marcin prowadzi, ja snuję się trochę z tyłu rozglądając się ciągle. W pewnej chwili Marcin odwraca się do mnie i wskazuje ręką na przesmyk między dwiema ścianami rafy. Jeszcze nie wiem o co chodzi ale przyśpieszam. I już wiem, już widzę.

    Jest. Piękny. Karmazynowo czerwony. Unosi się w czarnej toni falując całym swym przepięknym ciałem. Jeśli widział ktoś z Was hiszpańską tancerkę w płomienistej sukni. Zapominającej się w erotycznym flamenco, wie o czym mówię. Pełen zmysłów, namiętności taniec przepięknego ślimaka w czarnej egipskiej nocy, tajemniczej toni morza. Faluję wzdłuż swego ciała, w poprzek cały czas delikatnie wznosząc się ku górze. Jego ciało mieni się odcieniami czerwieni jak przepiękny skrawek atłasowej spódnicy tajemniczej tancerki. Wznoszę się za nim starając się nie uronić ani sekundy tego tańca. Jestem absolutnie zahipnotyzowana. Marcin podświetla ten taniec od dołu. A ja płynę w tym tańcu w górę i w górę…

    Niestety. Jestem tylko nurkiem. Nie ślimakiem. Mój komputer zaczyna piszczeć i przywoływać mnie do rzeczywistości. Komunikat SLOW na wyświetlaczu zatrzymuje mnie i już tylko mogę wzrokiem odprowadzić taniec, który ginie gdzieś w ciemnej toni tej niezapomnianej nocy.

    Jeszcze trochę trwam w osłupieniu. A potem wracam powoli między rafy.

    Tej nocy nie mogę zasnąć. Widzę wirującą spódnicę w tańcu. I tak co noc, aż do dziś zasypiam z tym widokiem przed oczami…

    D.

    _DSC4459

    Podziel się:
    • Twitter
    • Facebook
    • Blip
    • LinkedIn
    • MySpace
    • Flaker
    • Grono
    • Wykop