|
|
 27 stycznia 2012  Ania
Safari Nurkowe
Cena: 780 EUR
02.03.-09.03.2012 – Trasa Brothers & Elphist. & Salem
Safari na luksusowej łodzi M/Y APHRODITE, klasy Gold o długości 36
Do dyspozycji jeszcze 8 miejsc.
Przeloty na safari: w cenie 1400-1450 PLN
z Katowic, Poznania i Warszawy.
Cena w EUR zawiera: transport z lotniska, safari 6 dni/7 nocy,
nurkowanie 6 dni – zazwyczaj 3-4 nurkowania dziennie, ostatniego dnia
2 nurkowania, butle, balast, zakwatrowanie w kajutach dwuosobowych,
pełne wyżywienie, napoje bezalkoholowe (woda, kawa, herbata, Cola, Sprite),
przewodników, opłatę Reef Protection Fee 12 €, obowiązkowe ubezpieczenie
KL, NNW i bagaż, ubezpieczenie biura podróży.
Dodatkowo: NITROX FREE i WiFi Internet na łodzi Free.
Cena nie zawiera: wizy egipskiej ($15/ 12 EUR), wypożyczenia sprzętu nurkowego, ubezpieczenia nurkowego, bakszyszu dla załogi 30 €.

Zapraszam do wspaniałego wypoczynku ))
Zapisy: info@cocodive.pl
Telefon: 61-865-82-79
Zobacz również galerię zdjęć: nurkowanie na St. Jone’s
 4 listopada 2010  Marcin
Galeria z wyprawy na Rocky i St. John’s.
Zapraszam zobacz moją galerię zdjęć z safari nurkowego. Woda miała 31 stopni. Piękne rafy przy pionowych ścianach koralowej wyspy Rocky. Sporo ujęć z Zabargadu i raf St. John’s.
Polecam zdjęcia ze spotkań z murenami i płaszczkami. Anemony na północnej stronie rafy Claudia. Bogactwo kolorów miękkich koralowców. Kilka ujęć makro jeśli lubisz mikroorganizmy morskie:-) Na koniec zdjęcia z niezapomnianej frajdy jaką nam dostarczyło nurkowanie z delfinami. Miłego oglądania:-)
Zapraszam: galeria zdjęć podwodnych.
 30 sierpnia 2010  Marcin
Nurkowanie z żółwiem – co, jak i gdzie.
Są takie zwierzęta morskie, o których mogę powiedzieć, że spotkanie z nimi pod wodą jest zawsze wyjątkowym przeżyciem. Jednym z nich jest żółw morski. Spotkanie z żółwiem w jego naturalnym środowisku jest piękne. Często zdarzało mi się zmienić plan nurkowania pod wodą i pozostać z tym wspaniałym stworzeniem do końca nurkowania.
Podczas każdej wyprawy nurkowej w morzach tropikalnych spotykamy żółwie pod wodą. Co roku też jako klub nurkowy organizujemy specjalną wyprawę na nurkowanie z wielkimi żółwiami morskimi w miejscu, gdzie mieszkają na stałe. Warto przygotować się na takie spotkanie, poznać trochę te zwierzaki, tak żeby je odnaleźć i wykorzystać okazję na nurkowanie z żółwiem jak najlepiej;-)
Nurkowanie z żółwiem – jak?
Co zrobić żeby spotkanie z żółwiem trwało długo i żeby spokojnie zobaczyć co porabia pod wodą. Żółwie morskie są dzikimi zwierzętami, które żyją według własnych reguł. Jeśli żółwia spłoszymy lub spotkamy go przepływającego w jakąś stronę to mamy niewielką szansę na dłuższe spotkanie.
Dodatkowo pozornie wolny żółw pod wodą pływa sprawnie i nie mamy szansy dotrzymać mu tempa. Z moich doświadczeń proponuję spokojne zachowanie. Pierwsze chwile kontaktu mają dość duże znaczenie. Nie należy od razu bardzo blisko podpływać do zwierzaka czy też zbliżać się zbyt szybko. Po pewniej chwili jest szansa, że żółw uzna nasze towarzystwo pod wodą za normalne i nie będzie uciekał nawet, gdy podpłyniemy bardzo blisko.
Żółw morski musi co jakiś czas wynurzać się na powierzchnię, więc jeśli zamierza to zrobić to odpłynie do góry. Pamiętaj nigdy nie próbuj zatrzymywać żółwia lub przyczepiać się do niego. Możesz go w ten sposób nawet zabić. Często żółw przepływa kawałek i zatrzymuje się ponownie żeby zjeść lub odpocząć. Po zaczerpnięciu powietrza często wraca na dno. Jeśli nie spłoszyliśmy go wróci niedaleko nas i zajmie się swoimi sprawami. Jeśli żółw wraca z powierzchni lub zatrzymuje się i je to widać, że nasza obecność mu nie przeszkadza. Możesz w pełni nacieszyć się tym co porabia pod wodą.
Moim zdaniem żółwie morskie generalnie nie boją się człowieka z zasady. Raczej traktują nurka jak kolejny element środowiska podwodnego. Kilka razy zdarzyło mi się, że żółw wylądował tuż obok mnie, gdy siedziałem na dnie, parę razy dostałem przy tym płetwą. Ostatnio żółw po zaczerpnięciu powietrza z powierzchni lotem koszącym lądował prościutko w moją stronę. Byłem zajęty filmowaniem tego zwierzaka. Wylądował metr za mną i przy okazji dostało się z płetwy mojej kamerze podwodnej:-) Specjalnie nie przejął się i rozpoczął konsumpcję smacznej trawki podwodnej. Ja w tym czasie sprawdzałem czy mam rysy na soczewce.
Nurkowanie z żółwiem – gdzie najlepiej?
Są oczywiście rzadkie miejsca, gdzie nurkowanie z żółwiem jest na 100%. Co roku jeździmy na nurkowanie do jednego z takich żółwich domów. Podczas normalnej wyprawy nurkowej największa szansa na dłuższe nurkowanie z żółwiem jest w 2 typach miejsc nurkowych:
- łąki podwodne,
- ogrody koralowe.
Często teren jest tu dość plaski ułatwiając żółwiowi usadowienie na dnie. Na łąkach żółw spokojnie konsumuje zielone trawy podwodne. W tym czasie nie specjalnie chce mu się gdzieś odpływać. W ogrodach koralowych najczęściej będzie zjadał miękkie koralowce. Często spacerując sobie dziarsko po rafie koralowej w poszukiwaniu smakowitych koralowców. Te żywe dinozaury są zagrożone wymarciem na Ziemi, niech sobie pojedzą. Oczywiście ta zasada nie dotyczy nas nurków i rafy nie dotykamy. W takich miejscach ze spotkanym żółwiem można spędzić całe nurkowanie. Żółw będzie się przemieszczał po kawałku szukając jedzenia. Od czasu do czasu wypłynie nabrać powietrze i wróci.
Nurkowanie z żółwiem – i z kim jeszcze?

Żółwiom morskim często towarzyszą przyssane do skorupy duże ryby czyściciele. Spełniają one pożyteczną rolę polerując skorupę żółwia;-) Podczas przystanku będą siedziały na skorupie lub czasem obok. Jak żółw płynie przenoszą się często pod spód. Czasami przepływają z jednego żółwia na drugiego. Gdy płyną swobodnie w toni często są mylone z młodym rekinem. Na skorupie czasami osadzają się również ukwiały, jak na wielorybie;-). Swoją drogą czy wiesz jak rozpoznać czy to żółw czy żółwica?
Napisz komentarz jeśli masz fajne podpowiedzi o nurkowaniu z żółwiem.
Jak wyglądały twoje spotkania z żółwiem pod wodą?
     
 
 29 lipca 2010  Doris
 Hiszpańska tancerka
Każdy z nas ma takie chwile pod wodą o których nie potrafi długo zapomnieć. Niezależnie od tego, czego szuka tam, głęboko. Są momenty zachwytu, strachu, zaniemówienia. To część tych wrażeń dostępna nam, szczęśliwcom, mogącym oglądać podwodne krainy.
Przeżyłam wiele takich chwil o których chętnie się opowiada innym nurkom przy wspólnym ognisku po powrocie z wyprawy. Są też i takie „nieopowiadalne”. Takie, których przeżycie pozostaje w nas jak najpiękniejszy film, który naprawdę trudno komuś opowiedzieć.
Spróbuje jednak podzielić się taką chwilą z ostatniej, lipcowej wyprawy do Dahab.
Lighthouse. Noc, dodam, że egipska więc czarna. Ostatnie sprawdzenie sprzętu stojąc po pas w wodzie. Marcin i ja właśnie zanurzamy się aby odbyć moje ulubione nocne nurkowanie. Plan już mamy. Zobaczyć czy nic się nie zmieniło na tej pięknej rafie pod naszą nieobecność. Marcin marzy o kolejnych fenomenalnych zdjęciach, ja mam natomiast zupełnie inne marzenie. Chodzi mi ono po głowie od jakiegoś czasu. Chcę zobaczyć taniec Spanish Dancera. Taki prawdziwy, niewymuszony ludzką interwencją.
Zanurzamy się cichutko. Nad nami jeszcze rozbłyskają światełka nocnego Dahab. Jakieś głosy. Za chwilę już tylko cisza. I mrok rozświetlany jedynie moją latarką i reflektorami aparatu Marcina. Schodzimy powolutku w dół, trafiamy na rozrzucone na piasku amfory. Robią niesamowite wrażenie w nocy. Jakbyśmy odkryli ślady po zatopionym, tajemniczym mieście. Szukamy stworów, szukamy kolorów, życia. Jest. Piękne, większe, mniejsze. Nic tam nie śpi. Błąkamy się tak kilka dłuższych chwil. Marcin utrwala fotografując to nocne miasto.
Nasyciwszy się tymi widokami skręcamy powolutku w lewo w kierunku rafy. Marcin prowadzi, ja snuję się trochę z tyłu rozglądając się ciągle. W pewnej chwili Marcin odwraca się do mnie i wskazuje ręką na przesmyk między dwiema ścianami rafy. Jeszcze nie wiem o co chodzi ale przyśpieszam. I już wiem, już widzę.
Jest. Piękny. Karmazynowo czerwony. Unosi się w czarnej toni falując całym swym przepięknym ciałem. Jeśli widział ktoś z Was hiszpańską tancerkę w płomienistej sukni. Zapominającej się w erotycznym flamenco, wie o czym mówię. Pełen zmysłów, namiętności taniec przepięknego ślimaka w czarnej egipskiej nocy, tajemniczej toni morza. Faluję wzdłuż swego ciała, w poprzek cały czas delikatnie wznosząc się ku górze. Jego ciało mieni się odcieniami czerwieni jak przepiękny skrawek atłasowej spódnicy tajemniczej tancerki. Wznoszę się za nim starając się nie uronić ani sekundy tego tańca. Jestem absolutnie zahipnotyzowana. Marcin podświetla ten taniec od dołu. A ja płynę w tym tańcu w górę i w górę…
Niestety. Jestem tylko nurkiem. Nie ślimakiem. Mój komputer zaczyna piszczeć i przywoływać mnie do rzeczywistości. Komunikat SLOW na wyświetlaczu zatrzymuje mnie i już tylko mogę wzrokiem odprowadzić taniec, który ginie gdzieś w ciemnej toni tej niezapomnianej nocy.
Jeszcze trochę trwam w osłupieniu. A potem wracam powoli między rafy.
Tej nocy nie mogę zasnąć. Widzę wirującą spódnicę w tańcu. I tak co noc, aż do dziś zasypiam z tym widokiem przed oczami…
D.

 23 lipca 2010  Ania
Wakacje, nurkowanie Dahab teraz
Wakacje nurkowe w Dahab w tym roku przebiegają najcudowniej na świecie.
Jeszcze w Poznaniu myślałam jak to będzie. W końcu pierwszy raz zabrałam ze sobą najnowsze, czyli roczne bliźniaki Janka i Filipka. No i oczywiście starszego 5-cio letniego Kubę.
Jest świetnie. Siedzę sobie 5 metrów od morza, a właściwie leżę w tej chwili na wygodnej kanapie w restauracji przygotowanej specjalnie dla dzieci. Piję pyszną Mocca Cafe, patrzę na cudowne morze i zatapiam się w myślach.
  
Dokładnie minął pierwszy tydzień naszego wyjazdu, nurkowania i wspólnych zabaw. Doris zamieniła się w rekina gaciowego i intensywnie polowała na śmiałków pojawiających się w basenie. Aż ciarki się pojawiają na samą myśl złapania Uwaga najpierw łapie wzrokiem, a potem porywa.
Nurkowie w nieoczekiwany sposób zarazili dzieci oglądaniem rafy, nurkowaniem. Najmłodsi nurkowali powierzchniowo z maską i fajką, a nieco starsi zrobili kurs nurkowy i tu moje gratulacje.
Po wyjściu z morza wszystkie dzieci szukały napotkane rybki w atlasie. Dodam jeszcze, że drugą kapitalną radochą dla dzieciaków jest poruszanie się jeepami nurkowymi. Po prostu radość i emocje wielkie.
Patrzę tak sobie na to morze i stwierdzam, że o tej porze roku ma najpiękniejsze barwy i świetną widoczność. Marcin robi kapitalne zdjęcia, a obiekty nie chwaląc się często znajduję osobiście 
Na gorąco zapraszam do obejrzenia pierwszych zdjęć podwodnych z wakacji nurkowych.
Kocham Egipt i tą wiochę Dahab. Do zobaczenia w Polsce w Lubikowie, a ja tym czasem podam dzidziuchom obiadek.
 21 czerwca 2010  Ania
Chcę się oderwać od rzeczywistości, wyciszyć, poznać innych ludzi i zrelaksować. Dlatego muszę zanurkować, pod wodą jest cudnie. Mogę cały podwodny świat oglądać i cieszyć się nim.
Jest to wszystko możliwe i osiągalne 15.X.2010 wyruszam. Kto chce wyruszyć ze mną w tą kompletnie inną rzeczywistość, niemal kosmiczną to zapraszam.
A teraz opowiem troszeczkę, jak wygląda taki dzień nurka na safari nurkowym. No przede wszystkim jesteś cały czas na łodzi, nie wychodzisz na ląd, a komórka wreszcie nie ma zasięgu
Jest bosko. W pierwszy dzień wkładasz sprzęt na butlę i już do końca safari tam pozostaje. Załoga, czyli młodzi Egipcjanie uzupełniają powietrze i zawsze pomagają się ubierać i przygotować do kolejnego nurkowania. To jest milutkie Naprawdę mocno się starają i dbają o wygodę nurka.
Ja to po prostu kocham, no i muszę to powiedzieć otwarcie, dużymi literami : JESTEM UZALEŻNIONA OD NURKOWANIA.
No i cóż dobrze mi z tym. Na cocowym safari nurkowym nurkujesz ile chcesz i jak długo chcesz. Dzień rozpoczyna się od nurkowania mocno porannego, bo jeszcze przed śniadankiem. To mnie budzi. Po wyjściu z wody śniadanie, pyszna jajecznica, kawunia. Jest cudnie, idę się opalać. Później kolejne nurkowanie na bajecznej rafie. Wychodzę z wody rozmawiam z fajnymi nurkami i obiadek zajadam. Spędzam miłą przerwę na opalaniu i wypoczynku. No i cóż może być dalej następny odjazdowy nurek. Przerwa i podwieczorek, ciepłe ciasto z pieca właśnie wyszło. Rozkoszuję się tą chwilą. Ciasto ląduje w brzuchu, myśli uciekają i wspominają ostatniego nurka. Patrzę na zachód słońca i radosnych ludzi.
Dalej po zachodzie słońca kto chce idzie na nurka nocnego. Tam jest po prostu matrix. Wychodzą inne nocne stwory i patrzą śmiesznymi, zdziwionymi oczkami
Safari nurkowe to dla mnie najfajniejsza forma nurkowania. Kto był ten pewnie podzieli moje zdanie, a kto nie był ten musi koniecznie doświadczyć tych emocji.
Zbieram fajnych ludzi na łódź, którą już wykupiłam i osobiście wybierałam
Trasa Rocky & Zabargad 15.X.2010
Cena 790 EUR + 1550 przelot
Zobacz tu dokładnie opisujemy to: safari nurkowe
 8 czerwca 2010  Ania
 Asia nurkowanie Safaga
Safaga maj 2010 dzień powrotu
W pewien sposób, można by powiedzieć, że jeszcze czuję w ustach słony smak, a we włosach wiatr…
i nadal jeszcze chwilami mam problemy z równowagą, a można by pomyśleć, że to kilka tylko dni na łodzi było…
Pierwszy dzień w domu, a ja już strasznie za tym wszystkim tęsknię: za ludźmi, za słońcem (trochę go u nas mało), za spokojem a najbardziej za rybkami (a, no i jeszcze za ciachami. 
Kończyłam w Safadze OWD i chyba dlatego właśnie najbardziej niesamowitym dla mnie momentem było pierwsze nurkowanie na wyjeździe (bo dotychczas tylko basenik i basenik, białe kafelki i 2 metry głębokości .
Nadal nie wiem do czego mogłabym porównać to uczucie, kiedy zanurzyłam się w niezwykle błękitnej wodzie, usiadłam na piaszczystym dnie i rozejrzałam dookoła…
Nade mną nurkowie rozpływający się w różne strony a obok, prawie na wyciągnięcie ręki korale, między nimi rybki w przeróżnych kształtach i kolorach…
 Puchowa rafa.
Nurkowanie w nocy.
Można obejrzeć mnóstwo dobrych zdjęć lub filmów o życiu na rafie, ale kiedy zobaczy się to na własne oczy to dech zapiera.
Tego się nie da opisać, to po prostu trzeba przeżyć.
Wielkie dzięki za fantastyczny czas, wszystkie te wrażenia i uczucia jakie rozbudził we mnie wyjazd z WAMI.
Asia
 Asia i jej tatu
 Coco grupka
 Asia na wraku Salem Express
 29 marca 2010  Ania
Nurkowanie rozpoczęło się 22 Marca 2010 start o godzinie 7 rano czasu Egipskiego. W Polsce była 6  Piszę o tym nie przypadkiem – nie znoszę wstawać wcześnie a już na urlopie brzmi to dla mnie totalnie abstrakcyjnie !!. A jednak
Kilka informacji porządkowych – wskoczyliśmy na zodiak i zodiakiem zostaliśmy przetransportowani na miejsce docelowe . Plan był prosty zanurzamy się na około 20 metrów i nurkujemy wzdłuż Shark`s Reef . Czas planowany nurkowania około 60 minut. W rzeczywistości max głębokość jaką miałem podczas nurkowania to 23,5 metra – czas nurkowania 64 minuty, temperatura wody 23 stopnie.
Już przed nurkowaniem słyszałem od Marcina , że to najpiękniejsza rafa na Morzu Czerwonym – i jedna z najpiękniejszych na świecie !!. Ale wiecie jak to jest co innego słyszeć co innego zobaczyć na własne oczy. Zaznaczę, że było to moje trzecie safari nurkowe, więc kilka miejsc udało mi się wcześniej “zwiedzić”.
To co zobaczyłem na miejscu przerosło moje oczekiwania – gdybym mógł mieć otwarte usta – to bym je miał . Rafa jest użyje banalnego określenia przepiękna , pełna życia , niezniszczona , wydaje się być rajem ale umiejscowionym pod wodą . Każdemu kto ewentualnie czyta moją relację , a nie był w tym miejscu mogę tylko serdecznie to miejsce polecić .
Nie będę pisał co widziałem pod wodą – bo mam wrażenie , że było tam wszystko!!! Myślę, że każdy znalazłby tam coś dla siebie. Mnie osobiście ujęło to , że cała rafa była “KOMPLETNA”. Piękne zaprojektowane w każdym szczególe akwarium . Osobiście nie miałem kompletnie ochoty wychodzić na powierzchnię !!! Dlatego bardzo się cieszyłem, że mieliśmy tam zaplanowane jeszcze jedno nurkowanie – szkoda, że tylko jedno .
Zapewne jak tylko będę miał taką możliwość to w to miejsce wrócę – powiem więcej wrócę tam tyle razy ile się da Wszystkich Was zachęcam do odwiedzenia tego miejsca – jest warte określenia najpiękniejsza rafa na Morzu Czerwonym .
Piotr
Przy okazji Marcin – dzięki za zaje…fajne Safari nurkowe – ten nurek był the Best of my life – ale całe Safari było perfect;-).
Do zobaczenia na kolejnym safari we wrześniu
Tu jest galeria zdjęć podwodnych z tego safari.
 8 lutego 2010  Ania
Nurkowanie Safaga Marsa Alam 21.V.2010
Nurkowanie zapowiada się fantastycznie. Świetnie, że sporo coco nurków się zapisało. Dodatkowo bardzo mi miło, że osobiście tam lecę 
Prawda jest taka, że przerwa i egipskie rafki dobrze mi zrobią. Po urodzeniu tylu dzieci wypoczynek musi być.
Wyprawa nurkowa do Safagi jest wyjątkowa. Jest to mała miejscowość na południu od Hurgady, gdzie turysta to rzadkość. A ja lubię takie małe dziury. Spotyka się tam prawdziwych lokalnych Egipcjan. Zupełnie innych niż przykładowo w Hurghadzie.
Nurkowanie zorganizowaliśmy bardzo wygodnie. W pierwszym dniu bukujemy nasz sprzęcik nurkowy na cocowej łodzi, no i mamy już nurkowe wakacje. O nic się nie martwisz, nic nie nosisz do końca wyprawy
Teraz tylko przyjemności, nurkowanie, opalanie się, jedzonko. I wszystko podane jak na tacy. Po prostu super. Tu jest nasza galeria zdjęć podwodnych z Safagi.
Wielkim gwoździem programu będą olbrzymie żółwie morskie, które zawsze na nas tam czekają. Zobaczysz je w rezerwacie podwodnym Abu Dabab w Marsa Alam. Ten tu na zdjęciu też na nas czeka;-)
Moim bardzo, ale to bardzo wielkim marzeniem jest spotkanie syreny morskiej, czyli Dugon Dugon, która tam mieszka
Rozmarzyłam się bardzo, a 21.V. już niebawem.
Zobacz więcej informacji u nas na stronie Safaga nurkowanie.
Zanurkuj z wielkimi żółwiami morskimi.
 26 stycznia 2010  Marcin
19.03.2010 ekscytujące safari wrakowe
Warto nurkować na najciekawszych rafach i wrakach północnej części Morza Czerwonego. Zobaczymy nowe miejsca nurkowe, których jeszcze nigdy nie odwiedzaliśmy. Na tym safari możesz zrobić kurs specjalizacji wrakowej
Czytaj dalej → Safari nurkowe wraki i rafy …
 21 stycznia 2010  Ania
Wakacje z dziećmi 14.07.2010
Zapraszam na wakacje nurkowe z rodziną.
Lecimy do mojego kochanego Dahab na Synaju-Egipt.
Powiem tak, jest to najlepsze i najcudowniejsze miejsce do spędzania wakacji. Sprawdziłam wielokrotnie, osobiście i jestem na TAK ))
Dzieci, znajomych, rodzinkę możesz z powodzeniem zabrać ze sobą. Wyprawa jest specjalnie tak zorganizowana, że nurkowie nurkują, a dzieci bawią się na plaży pod opieką.
Kochane mamy, a sama jestem mamą Kuby, Janka i Filipka; w Dahab codziennie będziemy plażować w innych miejscach. Wszędzie mamy zacienione strefy, dostęp do wody i jedzenia. Jest całkowicie wygodnie i bezpiecznie.
Co więcej dzieci bawią się ze sobą, nie marzną w wodzie i ciekawie spędzają czas. Jedyne zagrożenie jest takie, że co roku będą chciały mieć takie wakacje ))) Ja tak mam.
Podsumowanie:
- mieszkamy w super hotelu Hilton *****, bezpośrednio przy plaży
- nurkujemy dwa razy dziennie z możliwością nurków nocnych z najlepszymi przewodnikami w Dahab
- zabierz same letnie ubrania, kremiki, nakrycia głowy
- wpłata przy rezerwacji 500 zł
- rezerwuj w coco
- mamy aktualnie zniżkę -20 %, czyli warto
- cena: za osobę z 2799 na 2239 zł, dzieci 1559 na 1247 zł maluchy do dwóch lat 50 zł
- osobiście jestem opiekunem tej wyprawy. Możesz do mnie zadzwonić 500-095-688
Zobacz galerię z ostatniej wyprawy:
|
|
Komentarze