|
|
 29 lipca 2010  Doris
 Hiszpańska tancerka
Każdy z nas ma takie chwile pod wodą o których nie potrafi długo zapomnieć. Niezależnie od tego, czego szuka tam, głęboko. Są momenty zachwytu, strachu, zaniemówienia. To część tych wrażeń dostępna nam, szczęśliwcom, mogącym oglądać podwodne krainy.
Przeżyłam wiele takich chwil o których chętnie się opowiada innym nurkom przy wspólnym ognisku po powrocie z wyprawy. Są też i takie „nieopowiadalne”. Takie, których przeżycie pozostaje w nas jak najpiękniejszy film, który naprawdę trudno komuś opowiedzieć.
Spróbuje jednak podzielić się taką chwilą z ostatniej, lipcowej wyprawy do Dahab.
Lighthouse. Noc, dodam, że egipska więc czarna. Ostatnie sprawdzenie sprzętu stojąc po pas w wodzie. Marcin i ja właśnie zanurzamy się aby odbyć moje ulubione nocne nurkowanie. Plan już mamy. Zobaczyć czy nic się nie zmieniło na tej pięknej rafie pod naszą nieobecność. Marcin marzy o kolejnych fenomenalnych zdjęciach, ja mam natomiast zupełnie inne marzenie. Chodzi mi ono po głowie od jakiegoś czasu. Chcę zobaczyć taniec Spanish Dancera. Taki prawdziwy, niewymuszony ludzką interwencją.
Zanurzamy się cichutko. Nad nami jeszcze rozbłyskają światełka nocnego Dahab. Jakieś głosy. Za chwilę już tylko cisza. I mrok rozświetlany jedynie moją latarką i reflektorami aparatu Marcina. Schodzimy powolutku w dół, trafiamy na rozrzucone na piasku amfory. Robią niesamowite wrażenie w nocy. Jakbyśmy odkryli ślady po zatopionym, tajemniczym mieście. Szukamy stworów, szukamy kolorów, życia. Jest. Piękne, większe, mniejsze. Nic tam nie śpi. Błąkamy się tak kilka dłuższych chwil. Marcin utrwala fotografując to nocne miasto.
Nasyciwszy się tymi widokami skręcamy powolutku w lewo w kierunku rafy. Marcin prowadzi, ja snuję się trochę z tyłu rozglądając się ciągle. W pewnej chwili Marcin odwraca się do mnie i wskazuje ręką na przesmyk między dwiema ścianami rafy. Jeszcze nie wiem o co chodzi ale przyśpieszam. I już wiem, już widzę.
Jest. Piękny. Karmazynowo czerwony. Unosi się w czarnej toni falując całym swym przepięknym ciałem. Jeśli widział ktoś z Was hiszpańską tancerkę w płomienistej sukni. Zapominającej się w erotycznym flamenco, wie o czym mówię. Pełen zmysłów, namiętności taniec przepięknego ślimaka w czarnej egipskiej nocy, tajemniczej toni morza. Faluję wzdłuż swego ciała, w poprzek cały czas delikatnie wznosząc się ku górze. Jego ciało mieni się odcieniami czerwieni jak przepiękny skrawek atłasowej spódnicy tajemniczej tancerki. Wznoszę się za nim starając się nie uronić ani sekundy tego tańca. Jestem absolutnie zahipnotyzowana. Marcin podświetla ten taniec od dołu. A ja płynę w tym tańcu w górę i w górę…
Niestety. Jestem tylko nurkiem. Nie ślimakiem. Mój komputer zaczyna piszczeć i przywoływać mnie do rzeczywistości. Komunikat SLOW na wyświetlaczu zatrzymuje mnie i już tylko mogę wzrokiem odprowadzić taniec, który ginie gdzieś w ciemnej toni tej niezapomnianej nocy.
Jeszcze trochę trwam w osłupieniu. A potem wracam powoli między rafy.
Tej nocy nie mogę zasnąć. Widzę wirującą spódnicę w tańcu. I tak co noc, aż do dziś zasypiam z tym widokiem przed oczami…
D.

 23 lipca 2010  Ania
Wakacje, nurkowanie Dahab teraz
Wakacje nurkowe w Dahab w tym roku przebiegają najcudowniej na świecie.
Jeszcze w Poznaniu myślałam jak to będzie. W końcu pierwszy raz zabrałam ze sobą najnowsze, czyli roczne bliźniaki Janka i Filipka. No i oczywiście starszego 5-cio letniego Kubę.
Jest świetnie. Siedzę sobie 5 metrów od morza, a właściwie leżę w tej chwili na wygodnej kanapie w restauracji przygotowanej specjalnie dla dzieci. Piję pyszną Mocca Cafe, patrzę na cudowne morze i zatapiam się w myślach.
  
Dokładnie minął pierwszy tydzień naszego wyjazdu, nurkowania i wspólnych zabaw. Doris zamieniła się w rekina gaciowego i intensywnie polowała na śmiałków pojawiających się w basenie. Aż ciarki się pojawiają na samą myśl złapania Uwaga najpierw łapie wzrokiem, a potem porywa.
Nurkowie w nieoczekiwany sposób zarazili dzieci oglądaniem rafy, nurkowaniem. Najmłodsi nurkowali powierzchniowo z maską i fajką, a nieco starsi zrobili kurs nurkowy i tu moje gratulacje.
Po wyjściu z morza wszystkie dzieci szukały napotkane rybki w atlasie. Dodam jeszcze, że drugą kapitalną radochą dla dzieciaków jest poruszanie się jeepami nurkowymi. Po prostu radość i emocje wielkie.
Patrzę tak sobie na to morze i stwierdzam, że o tej porze roku ma najpiękniejsze barwy i świetną widoczność. Marcin robi kapitalne zdjęcia, a obiekty nie chwaląc się często znajduję osobiście 
Na gorąco zapraszam do obejrzenia pierwszych zdjęć podwodnych z wakacji nurkowych.
Kocham Egipt i tą wiochę Dahab. Do zobaczenia w Polsce w Lubikowie, a ja tym czasem podam dzidziuchom obiadek.
 21 czerwca 2010  Ania
Chcę się oderwać od rzeczywistości, wyciszyć, poznać innych ludzi i zrelaksować. Dlatego muszę zanurkować, pod wodą jest cudnie. Mogę cały podwodny świat oglądać i cieszyć się nim.
Jest to wszystko możliwe i osiągalne 15.X.2010 wyruszam. Kto chce wyruszyć ze mną w tą kompletnie inną rzeczywistość, niemal kosmiczną to zapraszam.
A teraz opowiem troszeczkę, jak wygląda taki dzień nurka na safari nurkowym. No przede wszystkim jesteś cały czas na łodzi, nie wychodzisz na ląd, a komórka wreszcie nie ma zasięgu
Jest bosko. W pierwszy dzień wkładasz sprzęt na butlę i już do końca safari tam pozostaje. Załoga, czyli młodzi Egipcjanie uzupełniają powietrze i zawsze pomagają się ubierać i przygotować do kolejnego nurkowania. To jest milutkie Naprawdę mocno się starają i dbają o wygodę nurka.
Ja to po prostu kocham, no i muszę to powiedzieć otwarcie, dużymi literami : JESTEM UZALEŻNIONA OD NURKOWANIA.
No i cóż dobrze mi z tym. Na cocowym safari nurkowym nurkujesz ile chcesz i jak długo chcesz. Dzień rozpoczyna się od nurkowania mocno porannego, bo jeszcze przed śniadankiem. To mnie budzi. Po wyjściu z wody śniadanie, pyszna jajecznica, kawunia. Jest cudnie, idę się opalać. Później kolejne nurkowanie na bajecznej rafie. Wychodzę z wody rozmawiam z fajnymi nurkami i obiadek zajadam. Spędzam miłą przerwę na opalaniu i wypoczynku. No i cóż może być dalej następny odjazdowy nurek. Przerwa i podwieczorek, ciepłe ciasto z pieca właśnie wyszło. Rozkoszuję się tą chwilą. Ciasto ląduje w brzuchu, myśli uciekają i wspominają ostatniego nurka. Patrzę na zachód słońca i radosnych ludzi.
Dalej po zachodzie słońca kto chce idzie na nurka nocnego. Tam jest po prostu matrix. Wychodzą inne nocne stwory i patrzą śmiesznymi, zdziwionymi oczkami
Safari nurkowe to dla mnie najfajniejsza forma nurkowania. Kto był ten pewnie podzieli moje zdanie, a kto nie był ten musi koniecznie doświadczyć tych emocji.
Zbieram fajnych ludzi na łódź, którą już wykupiłam i osobiście wybierałam
Trasa Rocky & Zabargad 15.X.2010
Cena 790 EUR + 1550 przelot
Zobacz tu dokładnie opisujemy to: safari nurkowe
 8 czerwca 2010  Ania
 Asia nurkowanie Safaga
Safaga maj 2010 dzień powrotu
W pewien sposób, można by powiedzieć, że jeszcze czuję w ustach słony smak, a we włosach wiatr…
i nadal jeszcze chwilami mam problemy z równowagą, a można by pomyśleć, że to kilka tylko dni na łodzi było…
Pierwszy dzień w domu, a ja już strasznie za tym wszystkim tęsknię: za ludźmi, za słońcem (trochę go u nas mało), za spokojem a najbardziej za rybkami (a, no i jeszcze za ciachami. 
Kończyłam w Safadze OWD i chyba dlatego właśnie najbardziej niesamowitym dla mnie momentem było pierwsze nurkowanie na wyjeździe (bo dotychczas tylko basenik i basenik, białe kafelki i 2 metry głębokości .
Nadal nie wiem do czego mogłabym porównać to uczucie, kiedy zanurzyłam się w niezwykle błękitnej wodzie, usiadłam na piaszczystym dnie i rozejrzałam dookoła…
Nade mną nurkowie rozpływający się w różne strony a obok, prawie na wyciągnięcie ręki korale, między nimi rybki w przeróżnych kształtach i kolorach…
 Puchowa rafa.
Nurkowanie w nocy.
Można obejrzeć mnóstwo dobrych zdjęć lub filmów o życiu na rafie, ale kiedy zobaczy się to na własne oczy to dech zapiera.
Tego się nie da opisać, to po prostu trzeba przeżyć.
Wielkie dzięki za fantastyczny czas, wszystkie te wrażenia i uczucia jakie rozbudził we mnie wyjazd z WAMI.
Asia
 Asia i jej tatu
 Coco grupka
 Asia na wraku Salem Express
 6 maja 2010  Ania
Oj działo się działo )
Najfajniej było, jak Łukasz i Ania sprawdzali swoje zaufanie. No i mokro było. Nie wiem , jak dalej interpretowali swój test, ale ubrania i buty suszyli przy kominku. Oczywiście, co widać na zdjęciu cieszyli się jak dzieci.
A no właśnie dzieci również były. Jak to w życiu bywa dziewczyny dużo gadały, a chłopcy o dziwo słuchali Generalnie dzieciątka miały wszystko co potrzeba : woda, piasek, kajaki, zabawki swoje towarzystwo i fajowych rodziców . 
Bardzo mnie ucieszyły wizyty niespodzianki coco nurków, których dawno nie widziałam. Ewka, Bartek, Tomek , moja kochana przyjaciółka Aga z Morświnem z dziewczynami (piękna Helena ma 3 miesiące i wielu innych diverów.
Przy ognisku swoimi kawałami zabawiał nas oczywiście Krzysiu.A skoro ognisko to kiełbaski, a skoro kiełbaski to nasz cocowy piesek Pantuś, który bez pytania się częstował (Doris kiepsko go karmi). Biedak pod koniec wyjazdu miał starte łapki od biegania za……kijkami, piłkami…
Na pochwałę zasługuje Alina, która upiekła przepyszny sernik mmmmmpycha. Na zdjęciu poniżej Alina i ten drugi
A co do nurkowań, no to ja osobiście nie nurkowałam (przeziębiona byłam), ale mam wrażenie, że większość nurkujących to były dziewczyny he,he,he. Chłopcy troszkę opieszali byli.
Chciałam wam wszystkim podziękować za wspólny wyjazd do zobaczenia z niektórymi w Safadze 21.V:-)

  
 15 kwietnia 2010  Ania
Nawet nie wiecie, jak się cieszę na jutrzejszy wylot do Safagi  ) Wakacje, fajni ludzie, słoneczko, rafa koralowa.
Długo na to czekałam, walizki spakowałam i czuję wolność i wiatr we włosach. Żółwie w Abu Dabab już pewnie na nas czekają. Czekam również na nurkowanie na wraku Salem Ekspress, gdzie część nurków wykona specjalizację w ramach kursu AOWD. Lubię powagę miejsca i pewnego rodzaju dostojność.
Fajnie jest, jeśli chodzi o wygodę nurkowania w Safadze, ponieważ mamy dla siebie łódź. Wystarczy w pierwszy dzień zmontować sprzęcik i gotowe Sundeck, czyli pokład słoneczny jest moim ulubionym miejscem. Zważywszy na to, że po raz pierwszy kupiłam sobie bikini, no to sami rozumiecie, muszę się pięknie opalić
Jeszcze tak sobie myślę czego zapomniałam, czy wszystko spakowałam. No w razie czego jedzie tam ponad 30 osób, damy radę. Leci fajna ekipa, czyli będzie mega wesoło ) I to właśnie lubię, doskonałe towarzystwo, zabawa, słońce, jachcik i czynnie spędzany czas na nurkowaniach. No już kończę, bo rozpływam się.
Buźka )
 13 kwietnia 2010  Marcin
 Nurkowanie klubu Coco Dive z Cressi
W zeszły piątek mieliśmy nurkowanie klubowe z Paolo przedstawicielem firmy Cressi Sub z Włoch. Tym razem poza biznesowymi planami Cressi na Polskę, sprawami dystrybucji produktów i rozwoju dostępności produktów Cressi w Polsce znaleźliśmy czas na wspólne nurkowanie:-)
Paolo prywatnie jest zamiłowanym freediverem i spędziliśmy świetnie wspólny czas podczas nurkowania na naszym basenie szkoleniowym w Poznaniu. Paolo jak ryba w wodzie przemierzał kolejne dystanse na wstrzymanym oddechu. Normalnie przyzwyczajony do długich płetw Cressi Gara, tym razem nurkował na klubowych płetwach Rondinella i co dziwne osiągał jak rozmawialiśmy, bardzo dobre rezultaty nurkowania na zatrzymanym oddechu na dystans. Pod koniec zapanował totalny relaks.
Wszyscy członkowie klubu, którzy odwiedzili nasz sklep nurkowy w piątek, mieli okazję też spotkać przedstawicieli z Cressi osobiście.
Następnego dnia odwiedziliśmy wspólnie nowe centrum nurkowe Coco Dive w Śremie.
 29 marca 2010  Ania
Nurkowanie rozpoczęło się 22 Marca 2010 start o godzinie 7 rano czasu Egipskiego. W Polsce była 6  Piszę o tym nie przypadkiem – nie znoszę wstawać wcześnie a już na urlopie brzmi to dla mnie totalnie abstrakcyjnie !!. A jednak
Kilka informacji porządkowych – wskoczyliśmy na zodiak i zodiakiem zostaliśmy przetransportowani na miejsce docelowe . Plan był prosty zanurzamy się na około 20 metrów i nurkujemy wzdłuż Shark`s Reef . Czas planowany nurkowania około 60 minut. W rzeczywistości max głębokość jaką miałem podczas nurkowania to 23,5 metra – czas nurkowania 64 minuty, temperatura wody 23 stopnie.
Już przed nurkowaniem słyszałem od Marcina , że to najpiękniejsza rafa na Morzu Czerwonym – i jedna z najpiękniejszych na świecie !!. Ale wiecie jak to jest co innego słyszeć co innego zobaczyć na własne oczy. Zaznaczę, że było to moje trzecie safari nurkowe, więc kilka miejsc udało mi się wcześniej “zwiedzić”.
To co zobaczyłem na miejscu przerosło moje oczekiwania – gdybym mógł mieć otwarte usta – to bym je miał . Rafa jest użyje banalnego określenia przepiękna , pełna życia , niezniszczona , wydaje się być rajem ale umiejscowionym pod wodą . Każdemu kto ewentualnie czyta moją relację , a nie był w tym miejscu mogę tylko serdecznie to miejsce polecić .
Nie będę pisał co widziałem pod wodą – bo mam wrażenie , że było tam wszystko!!! Myślę, że każdy znalazłby tam coś dla siebie. Mnie osobiście ujęło to , że cała rafa była “KOMPLETNA”. Piękne zaprojektowane w każdym szczególe akwarium . Osobiście nie miałem kompletnie ochoty wychodzić na powierzchnię !!! Dlatego bardzo się cieszyłem, że mieliśmy tam zaplanowane jeszcze jedno nurkowanie – szkoda, że tylko jedno .
Zapewne jak tylko będę miał taką możliwość to w to miejsce wrócę – powiem więcej wrócę tam tyle razy ile się da Wszystkich Was zachęcam do odwiedzenia tego miejsca – jest warte określenia najpiękniejsza rafa na Morzu Czerwonym .
Piotr
Przy okazji Marcin – dzięki za zaje…fajne Safari nurkowe – ten nurek był the Best of my life – ale całe Safari było perfect;-).
Do zobaczenia na kolejnym safari we wrześniu
Tu jest galeria zdjęć podwodnych z tego safari.
 5 marca 2010  Marcin
10 powodów żeby zachęcić rodzinę i przyjaciół do nurkowania
Trochę przewrotne ale raczej prawdziwe 10 argumentów, które wyczytałem na stronie PADI i przetłumaczyłem:
10. Już po możesz powiedzieć “A nie mówiłem!”:-)
Dotychczas już wielokrotnie wysłuchiwali twoich opowieści o nurkowaniu, twoich zachwytów i oglądali zdjęcia podwodne. Przerwij niedowierzanie i zabierz ich pod wodę. Poczekaj aż zaczną opowiadać swoją pierwszą relację z nurkowania i przerwij i powiedz: A nie mówiłem!”
9. Jeśli widzisz dużego drapieżnika musisz płynąć szybciej tylko od najwolniejszego partnera w grupie…
8. Zaprzęgnij swoich nowych partnerów do pomocy… po co robić wszystko samemu.
7. Możesz mieć świetne zdjęcie nurka z rekinem, jeśli tylko przekonasz ich, że to duża ryba… bardzo duża ryba.
6. Koniec z ukrywaniem sprzętu nurkowego i neutralizowaniem zapachu nowego neoprenu w domu. Wystarczy, że zaprosisz partnerkę na pierwsze nurkowanie.
5. Stwórz twój blog nurkowy o tym jak uratowałeś nurkujących przyjaciół.
Nawet jeśli nie uratowałeś, to nadal jest niezła historia. Jeśli zabierzesz partnerów na kurs Rescue Diver, będą musieli w jakimś momencie odgrywać poszkodowanych. Wystarczy opublikować odpowiednie zdjęcia;-)
4. Możesz wreszcie nauczyć swoich przyjaciół odpowiednich znaków. Nie takich jakie już używają do pokazywania podczas jazdy samochodem innym kierowcom.
3. Masz pewnie zbyt wielu przyjaciół, których widujesz zbyt rzadko.
Im więcej przyjaciół i członków rodziny zachęcisz tym częstsze będą wasze spotkania. Wszyscy mają napięte grafiki – daj im powód do wygospodarowania trochę czasu na jakościowe przeżycia.
2. Chcesz pojechać na prawdziwe wakacje nurkowe.
Wakacje z rodziną nagle staną się interesujące jeśli dodasz do nich nurkowanie. Ponieważ nurkowanie jest bardzo partnerskim doświadczeniem każdy znajdzie w nim coś dla siebie. Zerknij na klubowe wakacje nurkowe i nurkowanie z rodziną.
Na koniec najważniejszy powód by zabrać przyjaciół i rodzinę na nurkowanie.
1. Możesz wzbogacić życie ludzi, na których ci na prawdę zależy.
Wiesz, że niewiele równa się z wolnością i poczuciem uniesienia podczas nurkowania. Nie warto skrywać tego przed przyjaciółmi i rodziną.
Jeśli chcesz zabrać sowich przyjaciół i bliskich pod wodę to najlepszym pomysłem jest nurkowanie na prezent lub kurs nurkowania.
 18 lutego 2010  Ania
Nitrox Diver w jedno popołudnie 06 czerwca w coco
Chcesz nurkować dłużej? Chcesz poczuć się rześko po nurkowaniu? Ciekawią cię nowoczesne sposoby nurkowania? Odetchnij wzbogaconym powietrzem. Zapisz się na kurs nurkowania na wzbogaconym powietrzu: PADI Nitrox Diver. To najbardziej popularna specjalizacja PADI na Świecie.
Kursik przeprowadza Marcin i myślę, że jest super. Przeznaczasz tylko jedno popołudnie i kurs zrobiony.
Oczywiście są dobre, piękne ilustrowane i po Polsku materiały szkoleniowe. No i warto umieścić kolejną atrakcyjną książeczkę w swojej biblioteczce.
Zobacz więcej na stronce coco: kurs nitrox
Zapisy rzecz jasna u Karolinki w Coco Dive
 16 lutego 2010  Ania
Kurs Pierwszej Pomocy w Coco
Na tym kursie nauczę ciebie skutecznie udzielać pierwszej pomocy. Zobaczysz, jak niewiele musisz zrobić, aby uratować komuś ŻYCIE.
Do kursu dodawane są świetne kolorowe materiały. Podane są tam gotowe recepty pokazujące, co robić w danej sytuacji. To jest fajne i można trzymać taką książkę w domowej apteczce.
Kurs Pierwszej pomocy, który prowadzę osobiście nie jest ukierunkowany na poznawanie szczegółów i nastawiony na perfekcję. Uczę pewności siebie, bezpieczeństwa i skuteczności w ratowaniu
Oczywiście takie umiejętności przydadzą się każdemu. Pomyśl o swojej rodzinie, o zapewnieniu jej bezpieczeństwa w sytuacji zagrożenia życia. Pamiętamy zawsze o wykupieniu różnych polis, ubezpieczeń, ale czy pamiętamy, jak uratować życie babci, żonie, mężowi, dziecku….?
Innym fajnym aspektem zapisania się na pierwszą pomoc jest chęć zostania nurkiem Ratownikiem. Czyli, jeśli chcesz być Rescue Diver musisz przejść kurs pierwszej pomocy
Zapisy jak zwykle u Karoliny. Koszt w całości z wliczonymi oryginalnymi materiałami i certyfikatem EFR 350 zł
Zatem zachęcam, zapraszam, rozpoczynamy w coco o 18:00.
 8 lutego 2010  Ania
Nurkowanie Safaga Marsa Alam 21.V.2010
Nurkowanie zapowiada się fantastycznie. Świetnie, że sporo coco nurków się zapisało. Dodatkowo bardzo mi miło, że osobiście tam lecę 
Prawda jest taka, że przerwa i egipskie rafki dobrze mi zrobią. Po urodzeniu tylu dzieci wypoczynek musi być.
Wyprawa nurkowa do Safagi jest wyjątkowa. Jest to mała miejscowość na południu od Hurgady, gdzie turysta to rzadkość. A ja lubię takie małe dziury. Spotyka się tam prawdziwych lokalnych Egipcjan. Zupełnie innych niż przykładowo w Hurghadzie.
Nurkowanie zorganizowaliśmy bardzo wygodnie. W pierwszym dniu bukujemy nasz sprzęcik nurkowy na cocowej łodzi, no i mamy już nurkowe wakacje. O nic się nie martwisz, nic nie nosisz do końca wyprawy
Teraz tylko przyjemności, nurkowanie, opalanie się, jedzonko. I wszystko podane jak na tacy. Po prostu super. Tu jest nasza galeria zdjęć podwodnych z Safagi.
Wielkim gwoździem programu będą olbrzymie żółwie morskie, które zawsze na nas tam czekają. Zobaczysz je w rezerwacie podwodnym Abu Dabab w Marsa Alam. Ten tu na zdjęciu też na nas czeka;-)
Moim bardzo, ale to bardzo wielkim marzeniem jest spotkanie syreny morskiej, czyli Dugon Dugon, która tam mieszka
Rozmarzyłam się bardzo, a 21.V. już niebawem.
Zobacz więcej informacji u nas na stronie Safaga nurkowanie.
Zanurkuj z wielkimi żółwiami morskimi.
 26 stycznia 2010  Marcin
19.03.2010 ekscytujące safari wrakowe
Warto nurkować na najciekawszych rafach i wrakach północnej części Morza Czerwonego. Zobaczymy nowe miejsca nurkowe, których jeszcze nigdy nie odwiedzaliśmy. Na tym safari możesz zrobić kurs specjalizacji wrakowej
Czytaj dalej → Safari nurkowe wraki i rafy …
 21 stycznia 2010  Ania
Wakacje z dziećmi 14.07.2010
Zapraszam na wakacje nurkowe z rodziną.
Lecimy do mojego kochanego Dahab na Synaju-Egipt.
Powiem tak, jest to najlepsze i najcudowniejsze miejsce do spędzania wakacji. Sprawdziłam wielokrotnie, osobiście i jestem na TAK ))
Dzieci, znajomych, rodzinkę możesz z powodzeniem zabrać ze sobą. Wyprawa jest specjalnie tak zorganizowana, że nurkowie nurkują, a dzieci bawią się na plaży pod opieką.
Kochane mamy, a sama jestem mamą Kuby, Janka i Filipka; w Dahab codziennie będziemy plażować w innych miejscach. Wszędzie mamy zacienione strefy, dostęp do wody i jedzenia. Jest całkowicie wygodnie i bezpiecznie.
Co więcej dzieci bawią się ze sobą, nie marzną w wodzie i ciekawie spędzają czas. Jedyne zagrożenie jest takie, że co roku będą chciały mieć takie wakacje ))) Ja tak mam.
Podsumowanie:
- mieszkamy w super hotelu Hilton *****, bezpośrednio przy plaży
- nurkujemy dwa razy dziennie z możliwością nurków nocnych z najlepszymi przewodnikami w Dahab
- zabierz same letnie ubrania, kremiki, nakrycia głowy
- wpłata przy rezerwacji 500 zł
- rezerwuj w coco
- mamy aktualnie zniżkę -20 %, czyli warto
- cena: za osobę z 2799 na 2239 zł, dzieci 1559 na 1247 zł maluchy do dwóch lat 50 zł
- osobiście jestem opiekunem tej wyprawy. Możesz do mnie zadzwonić 500-095-688
Zobacz galerię z ostatniej wyprawy:
|
|
Komentarze