Plany klubu

Galeria

dsc3191 dsc3337 OLYMPUS DIGITAL CAMERA dsc3171

Polecamy

    Safari Nurkowe

    Afrodyte2 240x135 Safari Nurkowe 02.03 09.03.2012 Safari Nurkowe
    Cena: 780 EUR

    02.03.-09.03.2012 – Trasa Brothers & Elphist. & Salem

    Safari na luksusowej łodzi M/Y APHRODITE, klasy Gold o długości 36
    Do dyspozycji jeszcze 8 miejsc.

    Przeloty na safari: w cenie 1400-1450 PLN
    z Katowic, Poznania i Warszawy.
    Cena w EUR zawiera: transport z lotniska, safari 6 dni/7 nocy,
    nurkowanie 6 dni – zazwyczaj 3-4 nurkowania dziennie, ostatniego dnia
    2 nurkowania, butle, balast, zakwatrowanie w kajutach dwuosobowych,
    pełne wyżywienie, napoje bezalkoholowe (woda, kawa, herbata, Cola, Sprite),
    przewodników, opłatę Reef Protection Fee 12 €, obowiązkowe ubezpieczenie
    KL, NNW i bagaż, ubezpieczenie biura podróży.

    Dodatkowo: NITROX FREE i WiFi Internet na łodzi Free.

    Cena nie zawiera: wizy egipskiej ($15/ 12 EUR), wypożyczenia sprzętu nurkowego, ubezpieczenia nurkowego, bakszyszu dla załogi 30 €.

    Afrodyte1 240x135 Safari Nurkowe 02.03 09.03.2012

    Zapraszam do wspaniałego wypoczynku :-) ))

    Zapisy:  info@cocodive.pl

    Telefon: 61-865-82-79

    Zobacz również galerię zdjęć: nurkowanie na St. Jone’s

    Żegnamy

    nurkowanie cressi 240x180 Żegnamy

    Nurkowanie z Cressi

    Paolo Iurincic
    Paolo, nasz przyjaciel, przedstawiciel firmy Cressi Sub z Włoch zginął w zeszłym tygodniu w wypadku.
    Wielu z Was miało okazję poznać Paola osobiście, choćby podczas klubowego nurkowania na basenie.
    W tym tygodniu, dokładnie w piątek miał przyjechać do Coco…
    Teraz Jego dusza jest wolna, a ja otulam się człowieczym smutkiem.

    O ciało

    DSC4887 159x240 O ciałoCiało – powłoka, w której żyję. Mieszkam w niej Ja. Ciało – używam go, podnoszę kubek, maluję się, chodzę, piszę…

    Ale, czy dla duszy ma to znaczenie? Nie sądzę. Tak bardzo koncentrujemy się na tej powłoce. Dzięki temu stajemy się władczy, obsesyjni, konsumpcyjni. A gdzie nasza autentyczność, nasza dusza?

    Może znajdziemy ją w wodzie. Nurkując uwalniasz się od ciała. Woda po raz kolejny ukazała swoje terapeutyczne włości. To dobry początek na ujrzenie swej duszy. Ciało w wodzie nie odgrywa pierwszej roli… i o to właśnie chodzi.

    Dualizm duszy i ciała. To ciekawa inspiracja do rozmowy…

    DSC4803 240x160 O ciało

    Dźwięk

    safari nurkowe 2009 p9300148 240x180 DźwiękSubtelna, podwodna cisza. Łagodzi i koi. Jej dźwięki powodują, że słyszę lepiej i więcej. Słucham bicia mego serca.

    Wybija mnie z tej ciszy myśl i ulga, że nie ma tam podwodnego supermarketu, który tonie w szumie wózków, brzdęku kas, megafonów i ogólnej kakofonii. Nie dopalam się subwooferem, który trzęsie ziemię.

    Podwodne dźwięki to tak, jakbym była sama w domu. Cichym, wyłączonym ze sztucznych brzmień. Obnaża mnie, mogę usłyszeć własne myśli, poczuć miły dreszcz. Hmm… te piękne, wyrafinowane tony.

    Woda i jej wysublimowana forma dźwięczności, sprawia, że wychodzę z niej nowa, wyprostowana, oczyszczona z codziennego kurzu.

    Ta dźwięczność przechodzi we wdzięczność … he, he, fajne słówka. To terapia wododżwiękowa. Ale mi wyszedł hit, a może kit ?

    żółw wypływa na powierzchnię

    Powidoki

    Małża

    Małża - Racicznica zmienna

    Światło odbija się w wodzie. Masz powidoki, które słońce pozostawiło Ci w oczach. Jest dobrze, czujesz przemożną, decydującą energię. Wieje, szumi, pluska. Przyroda stanowi jedność, Ty w niej, ona w Tobie. Mokry ekosystem…, nurkujesz, żyjesz w wodzie. Składasz się mocno z wody, byłeś w niej i jesteś teraz.

    Karmisz się pięknem obrazu, popijasz spokojem. Jesteś gościem u szczupaka, leszcza, okonia i raka. Gospodarze bez pardonu gapią się na ciebie. I to spotykasz tylko tam, na dnie jeziora. Jest prawdziwie, nie ma oszukaństwa. JESTEŚ TAM bez pytań, bez odpowiedzi.

    …Ciężko było przestać wierzyć, że kwiat może być piękny bez celu, ciężko przyjąć, że można tańczyć w ciemnościach…

    Lubię czuć się magicznie, bez jakichkolwiek uzasadnień dlaczego…

    Zapraszam do bazy nurkowej w Lubikowie w każdy letni weekend.

    Gąbka słodkowodna

    Gąbka słodkowodna

    Ps. za Cortazarem,

    …wierzę w zasadę, że namysł musi poprzedzić działanie…

    He, he… ciekawe, co zrobisz..

    wiosenne dodatki

    coco dive 2010 2335 DSC2677 160x240 Wiosenne dodatkiŚwiat jest piękny ! Kwitną kolorowe tulipany, złociste żonkile i białe narcyzy. Zabawmy się w takiego troszkę Narcyza. Postroimy się, a może nawet nastroimy się nurkowo, jakże odjazdowo.

    A wystroimy się nowymi dodatkami, klamrami, zaczepami, opaskami i innymi pięknymi drobiazgami. No i to jest taka wesoła myśl, sugestia moja na nowe.  Takie miłe drobiazgi sprawiają dużo frajdy, a dodatkowo posiadają swoją użyteczność. No przykładowo weźmy, no choćby magnetyczny uchwyt do octopusa. Za sprawką magnesu bardzo wygodny w stosowaniu. Automat wreszcie przestaje być sponiewierany, wraca grzecznie na swoje miejsce. No, no ma się tą siłą przyciągania. A jaki śliczniutki przy tym, jaki zgrabny, zadbany i błyszczący, prawie pachnący.coco dive 2010 2833 DSC26651 160x240 Wiosenne dodatki

    Dla mnie zapowiada się wyśmienicie i inspirująco, a dla Ciebie ? Mam nadzieję, ze też.

    Poszperaj, wyszukaj coś dla siebie w wiosennej coco-szafie :

    akcesoria nurkowe

    Marsa el Alam

    coco dive 2010 0141 DSC3171 240x159 Marsa el AlamW tym sezonie polecam najbardziej dziewicze miejsce w Egipcie – Marsa Alam, położone na dalekim południu od Hurghady.

    To niesamowita wioska wolna jeszcze od wielkich zabudowań i tabunów turystów. Sama nazwa oznacza dokładnie “Sławny Port”, gdzie spotkać można rybaków w swoich maleńkich przystaniach. Cisza, spokój, piaszczyste plaże i nienaruszone jeszcze rafy koralowe kuszą do odwiedzin. Powolny tryb życia mieszkańców, maleńkie sklepiki i cudne kafejki tworzą niepowtarzalny klimat. Tego na próżno szukać w innych zakątkach Egiptu.

    Nurkowanie w Marsa Alam to również prawdziwy rarytas. Polecam uderzające swoim pięknem rafy koralowe. Rafy dzikie, pełne życia i zdziwionych, ociekających kolorami podwodnych zwierząt.coco dive 2010 1809 DSC2927 240x160 Marsa el Alam

    Nurkowanie możliwe jest zarówno z brzegu, jak i z łodzi. I tu polecamy szczególnie takie oto miejsca:

    Nurkowanie z brzegu:

    Abu Dabab:

    To chyba najsłynniejsze miejsce dostępne z brzegu w okolicy. I tu rafa udostępnia nam wspaniałą piaszczysto-trawiastą zatokę, na której regularnie pasie się dugong oraz sporo żółwi, czasem dziesiątki. Regularnie widuje się tutaj guitar sharki ( skrzyżowanie płaszczki i rekina) oraz płaszczki szare. Czasem przepłynie orleń (Eagle Ray).

    Abu Dabour:

    Rewelacyjne, godne polecenia miejsce. Zaczynając od wejścia, które jest ciekawym, pokręconym tunelem, płynąc poprzez wspaniałą komnatę oświetlaną z góry przez słońce i lawirując wokół wspaniałych korali i tysięcy ryb, czujemy rozkosz nurkowania. Można spotykać tutaj również rekiny i rogatnice.

    Nurkowanie z łodzi:

    Elphistone:

    Moje ulubione miejsce :-) Wyrastająca z dna formacja koralowa należy do najsłynniejszych miejsc nurkowych świata. Tutaj po prostu należy zanurkować. Na północnym plateau bardzo często spotyka się rekiny młoty. Wschodnia i zachodnia ściana to częste miejsce spotkań white tipów, zarówno rafowych jak i oceanicznych. Nacieszyć się tam można widokiem żółwi, muren i napoleonów. Gigantyczne gorgonie i niesamowite miękkie korale wywierają nieziemskie wrażenie.

    Dolphin House – Samadai:safari nurkowe 2009 P9290102.okJPG  240x180 Marsa el Alam

    Delfiny i Park Narodowy kusi cudownie nurków, jak i snurków. Miejsce to przybrało kształt podkowy. Pierwsze nurkowanie odbywa się we wspaniałej i bardzo długiej jaskini (max głębokość to 7-8m). Dalej oglądamy setki anemonów,płaszczki, mureny,żółwie… W przerwie między nurkowaniami kapitalny snorkling z delfinami, a raczej z całym mnóstwem delfinów. Często spotyka się ponad sto osobników. Drugie nurkowanie odbywa się między wielkimi pinaklami – ergami. Delektujemy się pięknymi tunelikami i jaskinkami pełnymi życia.

    Zapraszam do odwiedzenia tych wyjątkowych miejsc nurkowych i urokliwego Marsa Alam.

    Pozostałe ciekawe miejsca nurkowe w Marsa Alam godne polecenia:coco dive 2010 3034 DSC2725 240x159 Marsa el Alam

    Marsa Shoona, Sharm Shoona, Marsa Mubarak, Marsa Mooray, Abu Dabour, Abu Dabab, Gabel Rosas, 14 km, Asalay, Samadai Elbar, Tondoba, Marsa Sharm, Elphistone, Rafy Abu Dabab, Shab Marsa, Samadie, Nakari, Torfa Mikki, Shab Sharm.


    Gra...

    safari nurkowe 2009 P9280130 180x240 Gra... …mmm, zaciągam się, wącham przez usta i nos. Ten zapach, aromat kawy i morza…

    Słyszę fale, piasek i wiatr. Odczuwam potęgę i piękno przyrody. Mokre, słone włosy grają nurkowaniem.

    Tak, to oszałamiająca i fascynująca gra, która wciąga mnie…

    “Morze zapewne wskutek zawartej w nim soli, nadaje szorstkość zewnętrznej powłoce swych sług, lecz zachowuje słodycz ich ducha…”

    safari nurkowe 2009 P9290134 240x180 Gra...

    Skwapliwie do nurkowania

    żółw wypływa na powierzchnię

    Nurkuję, bo lubię mieć przyjemność. A mówiąc eufemistycznie, potrzebny jest mi czasem “święty spokój”.

    W głębinach staję się zaklinaczem i przepędzam swoje troski, powiem dosadniej uleczam się. Jestem tam na dole, w tym zdziwieniu innych, królową wolności. I zaczyna wtedy działać magia NIE SŁÓW, tylko pięknych obrazów i doznań.

    Coś się jakby spełnia we mnie, hmm…; może po to, aby ustąpić miejsca rzeczom nie spełnionym, no może…

    I powiem trochę nadęcie, nurkowanie to moje czyste oddechy, moja nirvana.

    Galeria zdjęć - safari nurkowe

    Zdjęcia podwodne

    Galeria z wyprawy na Rocky i St. John’s.

    Zapraszam zobacz moją galerię zdjęć z safari nurkowego. Woda miała 31 stopni. Piękne rafy przy pionowych ścianach koralowej wyspy Rocky. Sporo ujęć z Zabargadu i raf St. John’s.

    Polecam zdjęcia ze spotkań z murenami i płaszczkami. Anemony na północnej stronie rafy Claudia. Bogactwo kolorów miękkich koralowców. Kilka ujęć makro jeśli lubisz mikroorganizmy morskie:-) Na koniec zdjęcia z niezapomnianej frajdy jaką nam dostarczyło nurkowanie z delfinami. Miłego oglądania:-)

    Zapraszam: galeria zdjęć podwodnych.

    Each of us is COCO

    rysunek coco 31 320x224 Each of us is COCO

    Kurs PADI Advanced OWD, czyli nurkowanie z przygodą

    Weekend 18-19.09. 2010, Baza Coco nad Jeziorem Lubikowskim

    Mniej więcej tydzień przed początkiem astronomicznej jesieni wybraliśmy się nad Jezioro Lubikowskie z ambitnym planem zrealizowania programu „Adventures in Diving” i zdobycia certyfikatu AOWD. W sobotni poranek oddaliśmy się zatem w ręce naszego aowudowskiego instruktora (oprócz mnie byli: Kuba, Mateusz, Kamil i Adrian). Prawdę mówiąc, ja – jako całkiem początkujący nurek – trochę obawiałam się tych podwodnych przygód, które zaplanował dla nas Marcin (jak wyznał, pod kątem tego, „żeby było wesoło i interesująco”).  Moje nastawienie pozytywnie się zmieniło, kiedy zapewnił nas, że program z pewnością wpłynie na zwiększenie doświadczenia i nabycie nurkowej pewności siebie – nic więcej nie trzeba było, aby mnie zachęcić!

    Tym bardziej, że pogoda też dopisała – choć chłodno, było wyjątkowo słonecznie i przyjemnie. Od razu chętniej

    Gąbka słodkowodna

    Gąbka słodkowodna

    wchodziło się do wody! Widoczność nie zawiodła, ryb również pojawiło się całkiem sporo…  Miałam wrażenie, że z zainteresowaniem (i nawet trochę politowaniem) obserwowały nasze zmagania z „doskonałą pływalnością”, zwłaszcza próby przepływania przez najtrudniejszą figurę – trójkąt… No, ale jak piszą w podręczniku PADI, „człowiek niestety nie jest rybą”…  Natomiast podczas nurkowania „podwodna nawigacja” bardzo nas wszystkich zaskoczyło, że „to faktycznie działa!” i pod wodą warto w 100% zaufać kompasowi (nawigowanie po kwadracie sprawdzało się idealnie!).

    Trochę odpoczynku po dwóch nurkowaniach – ale emocje wcale nie opadały. Wraz z nastaniem wieczoru zaczęła ogarniać nas trudna do opanowania ekscytacja – już po zmierzchu przebraliśmy się w cały sprzęt i w ciemnościach zeszliśmy do jeziora na noce nurkowanie. Było wyjątkowo, hmmmm…. romantycznie – księżyc i gwiazdy świeciły jasno, a woda wydawała się wyjątkowo ciepła. Nic dziwnego, że zanurzaliśmy się z ciekawością, czekając na całkiem nowe i niezwykłe doznanie…. I chyba nikt z nas się nie rozczarował. Zgodnie obietnicami Marcina, napotkaliśmy wiele nocnych stworzeń – polującego szczupaka, sporo zaspanych okoni, no i całe mnóstwo raków! W świetle latarek podwodny świat faktycznie wyglądał zupełnie inaczej – wyłączyliśmy je nawet na chwilę, aby rozejrzeć się pod wodą w szarawej poświacie księżyca znad powierzchni. To chyba spodobało się najbardziej – fantastyczne uczucie sprawdzić na własnej skórze, że nocą na dnie wcale nie jest czarno, ciemno i zimno, tylko… pięknie inaczej.

    Nie starczyło nam sił na dodatkowe atrakcje wieczoru (normę wyrobili myśliwi z koła łowieckiego „Żuraw”, którzy akurat imprezowali w restauracji ośrodka „Amalia”). Natomiast następnego dnia, już od wczesnych godzin rannych, cała ekipa kursantów – zwarta i gotowa – czekała aż Marcin się obudzi i będziemy znów mogli zejść pod wodę. Na zewnątrz zrobiło się nieco chłodniej i pochmurnie, więc zakładanie mokrych po nocnym nurkowaniu pianek okazało się niezłym wyczynem… (Maciej – dzięki, polewanie pianki ciepłą wodą w takich warunkach naprawdę działa!). Na niedzielę mieliśmy zaplanowane „nurkowanie głębokie” oraz „poszukiwanie i wydobywanie”.

    Przy nurkowaniu głębokim miałam okazje w końcu doświadczyć czegoś, co ocierało się o sport ekstremalny. I wcale nie chodzi mi o planowaną głębokość 20 metrów. Temperatura okazała się wręcz zabójcza. Choć było ok. 8 stopni, ja równie dobrze mogłabym już nurkować pod lodem… albo w wodach polarnych. Dlatego po tym doświadczeniu z utęsknieniem czekam na jakieś fajne nurki w Egipcie.

    A co do wydobywania i poszukiwania… Udało nam się i wydobyć znad podwodnej platformy ciężką butlę – „jednym paluszkiem”, a także…. między pomostem i szuwarami znaleźć na dnie k o s m i t ę! Co prawda, naszym zagubionym kosmitą zdążył zainteresować się już jakiś obcy nurek, ale nie pozwoliliśmy go wyłowić – miał zostać dla następnej ekipy poszukiwaczy….

    To było rewelacyjne doświadczenie. Bardzo dziękujemy za udane nurkowania, z których każde faktycznie okazywało się wspaniałą przygodą. Teraz już na pewno… each of us is COCO!:)

    Beata ‘Dro’ Dranikowska

    Nurkowanie z żółwiami

    Nurkowanie z żółwiamiNurkowanie z żółwiem – co, jak i gdzie.

    Są takie zwierzęta morskie, o których mogę powiedzieć, że spotkanie z nimi pod wodą jest zawsze wyjątkowym przeżyciem. Jednym z nich jest żółw morski. Spotkanie z żółwiem w jego naturalnym środowisku jest piękne. Często zdarzało mi się zmienić plan nurkowania pod wodą i pozostać z tym wspaniałym stworzeniem do końca nurkowania.

    Podczas każdej wyprawy nurkowej w morzach tropikalnych spotykamy żółwie pod wodą. Co roku też jako klub nurkowy organizujemy specjalną wyprawę na nurkowanie z wielkimi żółwiami morskimi w miejscu, gdzie mieszkają na stałe. Warto przygotować się na takie spotkanie, poznać trochę te zwierzaki, tak żeby je odnaleźć i wykorzystać okazję na nurkowanie z żółwiem jak najlepiej;-)

    Nurkowanie z żółwiem – jak?

    Co zrobić żeby spotkanie z żółwiem trwało długo i żeby spokojnie zobaczyć co porabia pod wodą. Żółwie morskie są dzikimi zwierzętami, które żyją według własnych reguł. Jeśli żółwia spłoszymy lub spotkamy go przepływającego w jakąś stronę to mamy niewielką szansę na dłuższe spotkanie.

    Żółw morski lądowanieDodatkowo pozornie wolny żółw pod wodą pływa sprawnie i nie mamy szansy dotrzymać mu tempa. Z moich doświadczeń proponuję spokojne zachowanie. Pierwsze chwile kontaktu mają dość duże znaczenie. Nie należy od razu bardzo blisko podpływać do zwierzaka czy też zbliżać się zbyt szybko. Po pewniej chwili jest szansa, że żółw uzna nasze towarzystwo pod wodą za normalne i nie będzie uciekał nawet, gdy podpłyniemy bardzo blisko.

    Żółw morski musi co jakiś czas wynurzać się na powierzchnię, więc jeśli zamierza to zrobić to odpłynie do góry. Pamiętaj nigdy nie próbuj zatrzymywać żółwia lub przyczepiać się do niego. Możesz go w ten sposób nawet zabić. Często żółw przepływa kawałek i zatrzymuje się ponownie żeby zjeść lub odpocząć. Po zaczerpnięciu powietrza często wraca na dno. Jeśli nie spłoszyliśmy go wróci niedaleko nas i zajmie się swoimi sprawami. Jeśli żółw wraca z powierzchni lub zatrzymuje się i je to widać, że nasza obecność mu nie przeszkadza. Możesz w pełni nacieszyć się tym co porabia pod wodą.

    Moim zdaniem żółwie morskie generalnie nie boją się człowieka z zasady. Raczej traktują nurka jak kolejny element środowiska podwodnego. Kilka razy zdarzyło mi się, że żółw wylądował tuż obok mnie, gdy siedziałem na dnie, parę razy dostałem przy tym płetwą. Ostatnio żółw po zaczerpnięciu powietrza z powierzchni lotem koszącym lądował prościutko w moją stronę. Byłem zajęty filmowaniem tego zwierzaka. Wylądował metr za mną i przy okazji dostało się z płetwy mojej kamerze podwodnej:-) Specjalnie nie przejął się i rozpoczął konsumpcję smacznej trawki podwodnej. Ja w tym czasie sprawdzałem czy mam rysy na soczewce.

    Nurkowanie z żółwiem – gdzie najlepiej?

    ogrody koraloweSą oczywiście rzadkie miejsca, gdzie nurkowanie z żółwiem jest na 100%. Co roku jeździmy na nurkowanie do jednego z takich żółwich domów. Podczas normalnej wyprawy nurkowej największa szansa na dłuższe nurkowanie z żółwiem jest w 2 typach miejsc nurkowych:

    • łąki podwodne,
    • ogrody koralowe.

    Często teren jest tu dość plaski ułatwiając żółwiowi usadowienie na dnie. Na łąkach żółw spokojnie konsumuje zielone trawy podwodne. W tym czasie nie specjalnie chce mu się gdzieś odpływać. W ogrodach koralowych najczęściej będzie zjadał miękkie koralowce. Często spacerując sobie dziarsko po rafie koralowej w poszukiwaniu smakowitych koralowców. Te żywe dinozaury są zagrożone wymarciem na Ziemi, niech sobie pojedzą. Oczywiście ta zasada nie dotyczy nas nurków i rafy nie dotykamy. W takich miejscach ze spotkanym żółwiem można spędzić całe nurkowanie. Żółw będzie się przemieszczał po kawałku szukając jedzenia. Od czasu do czasu wypłynie nabrać powietrze i wróci.

    Nurkowanie z żółwiem – i z kim jeszcze?

    Ryba czyściciel

    Żółwiom morskim często towarzyszą przyssane do skorupy duże ryby czyściciele. Spełniają one pożyteczną rolę polerując skorupę żółwia;-) Podczas przystanku będą siedziały na skorupie lub czasem obok. Jak żółw płynie przenoszą się często pod spód. Czasami przepływają z jednego żółwia na drugiego. Gdy płyną swobodnie w toni często są mylone z młodym rekinem. Na skorupie czasami osadzają się również ukwiały, jak na wielorybie;-). Swoją drogą czy wiesz jak rozpoznać czy to żółw czy żółwica?

    Napisz komentarz jeśli masz fajne podpowiedzi o nurkowaniu z żółwiem.

    Jak wyglądały twoje spotkania z żółwiem pod wodą?

    Nurkowanie z żółwiemnurkowanie żółw Egipttrawy morskieŻółw morskiŻółw morski Nurkowanie PoznańTajlandia żółw morski

    ukwiał na żółwiużółw wypływa na powierzchnię

    Nurkowanie w jeziorze

    Nurkowanie w polskim jeziorzeNurkowanie w jeziorze.

    Baza nurkowa Coco Dive w Lubikowie w ten weekend działała pełną parą. Pochmurna prognoza pogody spłoszyła wszystkich plażowiczów. Ponieważ chmurki czy deszczyk nie wpływają na nurkowanie od rana panował przyjemny gwar nurkowy. Zaraz po przyjeździe umówiliśmy się z Piotrkiem na wspólne nurkowanie. Plan był obiecujący. Ja byłem zachwycony tym, że wreszcie mogę zaplanować nurkowanie w Polsce z aparatem podwodnym. Safari nurkowe to ostatnie nurkowanie Piotrka, więc bardzo chętnie szykował się na nasze nurkowanie po przerwie.  Dodatkowo mając świetnego partnera i pełen spokój pod wodą nurkowanie w naszym jeziorze zapowiadało się świetnie. Zaraz po zakończeniu takich niezbędnych spraw jak ładowanie butli powietrzem najbardziej spragnionym nurkom i wypożyczanie sprzętu nurkowego, wywiesiłem na bramie napis: baza nurkowa otwarta, jestem nad jeziorem, przerwa 2 godz:-)

    Szczupak

    Szczupak

    Szybko przygotowaliśmy plan nurkowania i uzgodniliśmy trasę. Wiemy, że nasz lokalny drewniany wrak stał się domem dla wielu zwierzaków, więc zaplanowaliśmy zwiedzanie wraku. Kaper jest cały obrośnięty koloniami małży i rezydujących na nim okoni. Ponieważ przed nami nurkowało już dużo nurków zastanawialiśmy się tylko jak będzie z dobrą  przejrzystością wody do fotografii podwodnej. Zależało mi na zdjęciach atrakcji z naszego miejsca do nurkowania: szczupaki, gąbki słodkowodne, raki i kolorowe wodopójki. Chcieliśmy poszukać mniejszych szczupaków na lewo od pomostu na 5m, następnie skierować się w kierunku dużych głazów narzutowych, później nurkowanie na wraku i dalej kierunek szuwary i gąbki słodkowodne. Po drodze liczyliśmy na spotkanie z dużymi szczupakami, ławice młodych rybek w szuwarach. Na koniec chcieliśmy poszukać raków pod pomostem nurkowym.

    Małża

    Małża - Racicznica zmienna

    Zaraz po zanurzeniu po 2 minutach nurkowania zatrzymaliśmy się. Zacząłem robić zdjęcia podwodne. Jedyny kłopot, że pierwszy szczupak był troszeczkę za duży dla obiektywu makro, który zabrałem. Pierwsze udane zdjęcia podwodne, jedno jest ilustracją tego artykułu i nurkujemy dalej. Mijamy tor ze znakami drogowymi oraz po lewej ręce figury do zabawy z pływalnością. Jakiś czas spędziliśmy obserwując życie podwodne na wraku metalowej łodzi. Następnie skierowaliśmy się nad twarde dno na którym żyją omułki. Oglądamy głazy narzutowe, część z nich jest porośnięte ładną roślinnością podwodną. Mijamy zalaną podwodną drogę i docieramy nad wrak. Tutaj jest wspaniała okazja na zdjęcia podwodne małży filtrujących wodę. Racicznica zmienna żyje tysiącami na tym wraku. To dobry znak ponieważ rozwija się ona tylko w czystej wodzie. Na burcie wraku jeden z okoni bawi się ze mną w kotka i myszkę. Ustawia się w idealnym miejscu do ślicznego zdjęcia i za każdym razem, gdy jestem gotowy do zrobienia fotografii obraca się do obiektywu ogonem. Po kilku takich zdjęciach, przekonuję się, że wodzi mnie za nos i odpływam. Koniecznie chciałem jeszcze zrobić bardzo trudne ujęcie maleńkiej wodopójki i gąbki słodkowodne.

    Wodopójka

    Wodopójka - 2mm

    Płyniemy w kierunku, gdzie wiem że żyją gąbki słodkowodne. Po drodze widzę 2mm czerwoną wodopójkę. Po pierwszych paru minutach robienia zdjęć w kompletnym bezruchu Piotrek widząc mikro rozmiary tego zwierzaka zaczął szukać wszelkich możliwych rozrywek. Ja w tym czasie kombinuję jak sprawić żeby nie oddychać i żeby wodopójka przestała pływać, żeby uzyskać ostre zdjęcie tego zwierzaka. Ostatecznie wyłączam funkcję automatycznej ostrości i reguluję ostrość za pomocą oddechu. Licząc na chwilowe zatrzymanie w miejscu wodopójki. Jest gotowe, pod wodą nie do końca widzę, czy jest ostre.

    Gąbka słodkowodna

    Gąbka słodkowodna

    Następnie dopływamy do gąbek słodkowodnych. Są pod ochroną, ale zdjęcia można robić do woli:-). Spacerkiem dopływamy do pomostu mijając po drodze kolejne szczupaki i ławice młodych rybek. Pod pomostem szukam raków. Nie widzę. Na szczęście Piotr odnalazł piękny okaz. Jest i czeka w idealnej pozycji. Będą super zdjęcia podwodne. Nic bardziej mylnego lampa z jakieś przyczyny nie odpala. Po rozwiązaniu tego kłopotu rak już wycofał się rakiem a ja uznaję, że jest w zmowie z okoniem tym na wraku. Nurkowanie w jeziorze w ten weekend kończymy bardzo zadowoleni. Zostało jeszcze sporo do zobaczenia:-)

    Hiszpański taniec

    Hiszpańska tancerka

    Hiszpańska tancerka

    Każdy z nas ma takie chwile pod wodą o których nie potrafi długo zapomnieć. Niezależnie od tego, czego szuka tam, głęboko. Są momenty zachwytu, strachu, zaniemówienia. To część tych wrażeń dostępna nam, szczęśliwcom, mogącym oglądać podwodne krainy.

    Przeżyłam wiele takich chwil o których chętnie się opowiada innym nurkom przy wspólnym ognisku po powrocie z wyprawy. Są też i takie „nieopowiadalne”. Takie, których przeżycie pozostaje w nas jak najpiękniejszy film, który naprawdę trudno komuś opowiedzieć.

    Spróbuje jednak podzielić się taką chwilą z ostatniej, lipcowej wyprawy do Dahab.

    Nurkowanie w nocyLighthouse. Noc, dodam, że egipska więc czarna. Ostatnie sprawdzenie sprzętu stojąc po pas w wodzie. Marcin i ja właśnie zanurzamy się aby odbyć moje ulubione nocne nurkowanie. Plan już mamy. Zobaczyć czy nic się nie zmieniło na tej pięknej rafie pod naszą nieobecność. Marcin marzy o kolejnych fenomenalnych zdjęciach, ja mam natomiast zupełnie inne marzenie. Chodzi mi ono po głowie od jakiegoś czasu. Chcę zobaczyć taniec Spanish Dancera. Taki prawdziwy, niewymuszony ludzką interwencją.

    Zanurzamy się cichutko. Nad nami jeszcze rozbłyskają światełka nocnego Dahab. Jakieś głosy. Za chwilę już tylko cisza. I mrok rozświetlany jedynie moją latarką i reflektorami aparatu Marcina. Schodzimy powolutku w dół, trafiamy na rozrzucone na piasku amfory. Robią niesamowite wrażenie w nocy. Jakbyśmy odkryli ślady po zatopionym, tajemniczym mieście. Szukamy stworów, szukamy kolorów, życia. Jest. Piękne, większe, mniejsze. Nic tam nie śpi. Błąkamy się tak kilka dłuższych chwil. Marcin utrwala fotografując to nocne miasto.

    MątwaNasyciwszy się tymi widokami skręcamy powolutku w lewo w kierunku rafy. Marcin prowadzi, ja snuję się trochę z tyłu rozglądając się ciągle. W pewnej chwili Marcin odwraca się do mnie i wskazuje ręką na przesmyk między dwiema ścianami rafy. Jeszcze nie wiem o co chodzi ale przyśpieszam. I już wiem, już widzę.

    Jest. Piękny. Karmazynowo czerwony. Unosi się w czarnej toni falując całym swym przepięknym ciałem. Jeśli widział ktoś z Was hiszpańską tancerkę w płomienistej sukni. Zapominającej się w erotycznym flamenco, wie o czym mówię. Pełen zmysłów, namiętności taniec przepięknego ślimaka w czarnej egipskiej nocy, tajemniczej toni morza. Faluję wzdłuż swego ciała, w poprzek cały czas delikatnie wznosząc się ku górze. Jego ciało mieni się odcieniami czerwieni jak przepiękny skrawek atłasowej spódnicy tajemniczej tancerki. Wznoszę się za nim starając się nie uronić ani sekundy tego tańca. Jestem absolutnie zahipnotyzowana. Marcin podświetla ten taniec od dołu. A ja płynę w tym tańcu w górę i w górę…

    Niestety. Jestem tylko nurkiem. Nie ślimakiem. Mój komputer zaczyna piszczeć i przywoływać mnie do rzeczywistości. Komunikat SLOW na wyświetlaczu zatrzymuje mnie i już tylko mogę wzrokiem odprowadzić taniec, który ginie gdzieś w ciemnej toni tej niezapomnianej nocy.

    Jeszcze trochę trwam w osłupieniu. A potem wracam powoli między rafy.

    Tej nocy nie mogę zasnąć. Widzę wirującą spódnicę w tańcu. I tak co noc, aż do dziś zasypiam z tym widokiem przed oczami…

    D.

    _DSC4459

    Wakacje, nurkowanie - jesteśmy w Dahab

    268  320x240 dsc4867 Wakacje, nurkowanie   jesteśmy w Dahab Wakacje, nurkowanie Dahab teraz

    Wakacje nurkowe w Dahab w tym roku przebiegają najcudowniej na świecie.

    Jeszcze w Poznaniu myślałam jak to będzie. W końcu pierwszy raz zabrałam ze sobą najnowsze, czyli roczne bliźniaki Janka i Filipka. No i oczywiście starszego 5-cio letniego Kubę.

    Jest świetnie. Siedzę sobie 5 metrów od morza, a właściwie leżę w tej chwili na wygodnej kanapie w restauracji przygotowanej specjalnie dla dzieci. Piję pyszną Mocca Cafe, patrzę na cudowne morze i zatapiam się w myślach.

    thumbs dsc4050 Wakacje, nurkowanie   jesteśmy w Dahabthumbs dsc4805 Wakacje, nurkowanie   jesteśmy w Dahabthumbs dsc4707 Wakacje, nurkowanie   jesteśmy w Dahab

    Dokładnie minął pierwszy  tydzień naszego wyjazdu, nurkowania i wspólnych zabaw. Doris zamieniła się w rekina gaciowego i intensywnie polowała na śmiałków pojawiających się w basenie. Aż ciarki się pojawiają na samą myśl złapania ;-) Uwaga najpierw łapie wzrokiem, a potem porywa.

    Nurkowie w nieoczekiwany sposób zarazili dzieci oglądaniem rafy, nurkowaniem. Najmłodsi nurkowali powierzchniowo z maską i fajką, a nieco starsi  zrobili kurs nurkowy i tu moje gratulacje.
    Po wyjściu z morza wszystkie dzieci szukały napotkane rybki w atlasie. Dodam jeszcze, że drugą kapitalną radochą dla dzieciaków jest poruszanie się jeepami nurkowymi. Po prostu radość i emocje wielkie.

    Patrzę tak sobie na to morze i stwierdzam, że o tej porze roku ma najpiękniejsze barwy  i świetną widoczność. Marcin robi kapitalne zdjęcia, a obiekty nie chwaląc się często znajduję osobiście ;-)
    Na gorąco zapraszam do obejrzenia pierwszych zdjęć podwodnych z wakacji nurkowych.

    Kocham Egipt i tą wiochę Dahab. Do zobaczenia w Polsce w Lubikowie, a ja tym czasem podam dzidziuchom obiadek.

    270  320x240 dsc5340 Wakacje, nurkowanie   jesteśmy w Dahab 271  320x240 p1050444 Wakacje, nurkowanie   jesteśmy w Dahab 272  320x240 p1050495 Wakacje, nurkowanie   jesteśmy w Dahab 273  320x240 p1050577 Wakacje, nurkowanie   jesteśmy w Dahab 274  320x240 dsc4707 Wakacje, nurkowanie   jesteśmy w Dahab 275  320x240 dsc4805 Wakacje, nurkowanie   jesteśmy w Dahab 276  320x240 dsc5357 Wakacje, nurkowanie   jesteśmy w Dahab