Plany klubu

Galeria

if dsc6088 if dsc6005

Polecamy

    wiosenne dodatki

    coco dive 2010 2335 DSC2677 160x240 Wiosenne dodatkiŚwiat jest piękny ! Kwitną kolorowe tulipany, złociste żonkile i białe narcyzy. Zabawmy się w takiego troszkę Narcyza. Postroimy się, a może nawet nastroimy się nurkowo, jakże odjazdowo.

    A wystroimy się nowymi dodatkami, klamrami, zaczepami, opaskami i innymi pięknymi drobiazgami. No i to jest taka wesoła myśl, sugestia moja na nowe.  Takie miłe drobiazgi sprawiają dużo frajdy, a dodatkowo posiadają swoją użyteczność. No przykładowo weźmy, no choćby magnetyczny uchwyt do octopusa. Za sprawką magnesu bardzo wygodny w stosowaniu. Automat wreszcie przestaje być sponiewierany, wraca grzecznie na swoje miejsce. No, no ma się tą siłą przyciągania. A jaki śliczniutki przy tym, jaki zgrabny, zadbany i błyszczący, prawie pachnący.coco dive 2010 2833 DSC26651 160x240 Wiosenne dodatki

    Dla mnie zapowiada się wyśmienicie i inspirująco, a dla Ciebie ? Mam nadzieję, ze też.

    Poszperaj, wyszukaj coś dla siebie w wiosennej coco-szafie :

    akcesoria nurkowe

    Each of us is COCO

    rysunek coco 31 320x224 Each of us is COCO

    Kurs PADI Advanced OWD, czyli nurkowanie z przygodą

    Weekend 18-19.09. 2010, Baza Coco nad Jeziorem Lubikowskim

    Mniej więcej tydzień przed początkiem astronomicznej jesieni wybraliśmy się nad Jezioro Lubikowskie z ambitnym planem zrealizowania programu „Adventures in Diving” i zdobycia certyfikatu AOWD. W sobotni poranek oddaliśmy się zatem w ręce naszego aowudowskiego instruktora (oprócz mnie byli: Kuba, Mateusz, Kamil i Adrian). Prawdę mówiąc, ja – jako całkiem początkujący nurek – trochę obawiałam się tych podwodnych przygód, które zaplanował dla nas Marcin (jak wyznał, pod kątem tego, „żeby było wesoło i interesująco”).  Moje nastawienie pozytywnie się zmieniło, kiedy zapewnił nas, że program z pewnością wpłynie na zwiększenie doświadczenia i nabycie nurkowej pewności siebie – nic więcej nie trzeba było, aby mnie zachęcić!

    Tym bardziej, że pogoda też dopisała – choć chłodno, było wyjątkowo słonecznie i przyjemnie. Od razu chętniej

    Gąbka słodkowodna

    Gąbka słodkowodna

    wchodziło się do wody! Widoczność nie zawiodła, ryb również pojawiło się całkiem sporo…  Miałam wrażenie, że z zainteresowaniem (i nawet trochę politowaniem) obserwowały nasze zmagania z „doskonałą pływalnością”, zwłaszcza próby przepływania przez najtrudniejszą figurę – trójkąt… No, ale jak piszą w podręczniku PADI, „człowiek niestety nie jest rybą”…  Natomiast podczas nurkowania „podwodna nawigacja” bardzo nas wszystkich zaskoczyło, że „to faktycznie działa!” i pod wodą warto w 100% zaufać kompasowi (nawigowanie po kwadracie sprawdzało się idealnie!).

    Trochę odpoczynku po dwóch nurkowaniach – ale emocje wcale nie opadały. Wraz z nastaniem wieczoru zaczęła ogarniać nas trudna do opanowania ekscytacja – już po zmierzchu przebraliśmy się w cały sprzęt i w ciemnościach zeszliśmy do jeziora na noce nurkowanie. Było wyjątkowo, hmmmm…. romantycznie – księżyc i gwiazdy świeciły jasno, a woda wydawała się wyjątkowo ciepła. Nic dziwnego, że zanurzaliśmy się z ciekawością, czekając na całkiem nowe i niezwykłe doznanie…. I chyba nikt z nas się nie rozczarował. Zgodnie obietnicami Marcina, napotkaliśmy wiele nocnych stworzeń – polującego szczupaka, sporo zaspanych okoni, no i całe mnóstwo raków! W świetle latarek podwodny świat faktycznie wyglądał zupełnie inaczej – wyłączyliśmy je nawet na chwilę, aby rozejrzeć się pod wodą w szarawej poświacie księżyca znad powierzchni. To chyba spodobało się najbardziej – fantastyczne uczucie sprawdzić na własnej skórze, że nocą na dnie wcale nie jest czarno, ciemno i zimno, tylko… pięknie inaczej.

    Nie starczyło nam sił na dodatkowe atrakcje wieczoru (normę wyrobili myśliwi z koła łowieckiego „Żuraw”, którzy akurat imprezowali w restauracji ośrodka „Amalia”). Natomiast następnego dnia, już od wczesnych godzin rannych, cała ekipa kursantów – zwarta i gotowa – czekała aż Marcin się obudzi i będziemy znów mogli zejść pod wodę. Na zewnątrz zrobiło się nieco chłodniej i pochmurnie, więc zakładanie mokrych po nocnym nurkowaniu pianek okazało się niezłym wyczynem… (Maciej – dzięki, polewanie pianki ciepłą wodą w takich warunkach naprawdę działa!). Na niedzielę mieliśmy zaplanowane „nurkowanie głębokie” oraz „poszukiwanie i wydobywanie”.

    Przy nurkowaniu głębokim miałam okazje w końcu doświadczyć czegoś, co ocierało się o sport ekstremalny. I wcale nie chodzi mi o planowaną głębokość 20 metrów. Temperatura okazała się wręcz zabójcza. Choć było ok. 8 stopni, ja równie dobrze mogłabym już nurkować pod lodem… albo w wodach polarnych. Dlatego po tym doświadczeniu z utęsknieniem czekam na jakieś fajne nurki w Egipcie.

    A co do wydobywania i poszukiwania… Udało nam się i wydobyć znad podwodnej platformy ciężką butlę – „jednym paluszkiem”, a także…. między pomostem i szuwarami znaleźć na dnie k o s m i t ę! Co prawda, naszym zagubionym kosmitą zdążył zainteresować się już jakiś obcy nurek, ale nie pozwoliliśmy go wyłowić – miał zostać dla następnej ekipy poszukiwaczy….

    To było rewelacyjne doświadczenie. Bardzo dziękujemy za udane nurkowania, z których każde faktycznie okazywało się wspaniałą przygodą. Teraz już na pewno… each of us is COCO!:)

    Beata ‘Dro’ Dranikowska

    Cocowe pożegnanie sezonu 06-07.XI.2010

    Nurkowanie w polskim jeziorzeCześć wszystkim nurkom. Witam się dzisiaj wyjątkowo serdecznie, ponieważ długo mnie w Coco ostatnio nie było.

    Dziwnie się dzisiaj czuję, ale jest mi tu fajnie i dobrze. W końcu jest tu bardzo nurkowo, no i dodatkowo raczycie mnie cudnymi, osobistymi odwiedzinami :-) A to jest bardzo miłe.

    I tak sobie myślę, że zrobiło się troszkę jesiennie i sezon nurkowy w Polsce powoli się kończy. Nurkujmy zatem,  ile jeszcze się da. Ale tak, czy siak zapraszam na uroczyste zakończenie sezonu w Lubikowie.

    Impreza odbędzie się 06-07.11.2010, z nurkowaniami oczywiście. Wieczorem zrobimy piękne ognisko z kiełbaskami, pieczonymi ziemniakami i jabłkami ;) mmmm pysznie będzie.

    Przy okazji pooglądamy na dużym ekranie najnowsze fotki, i dojdą też fotki z safari. Może jakiś rekin w obiektyw się złapie?

    Powspominamy sobie cały sezon nurkowy, pośmiejemy się, może coś na przyszły sezon już zaplanujemy. A ja z kolei osobiście chciałabym wiedzieć, co byście chcieli robić zimą, jakie wyjścia klubowe, atrakcje. Czekam niecierpliwie na pomysły ;)

    Do zobaczenia wcześniej lub w Lubikowie. Zapisy na spanie w Coco Dive.

    logo COCO dive black transparentne 100 Cocowe pożegnanie sezonu 06 07.XI.2010DSC4401 150x99 Cocowe pożegnanie sezonu 06 07.XI.2010safari nurkowe 2009 p9290338 150x112 Cocowe pożegnanie sezonu 06 07.XI.2010

    Koszulki nurkowe cz. 2

    Koszulki nurkowe Odlotowa koszulka nurkowa

    Zbliżało się safari nurkowe, już czuliśmy nadchodzącą przygodę na jesieni 2007 roku. Jako klub nurkowy wyczarterowaliśmy całą łódź safari. Zaplanowaliśmy trasę. Zapowiadała się wspaniała cocoatmosfera.  Pomysł przygotowania limitowanej edycji koszulek specjalnie na tą wyprawę nurkową  był strzałem w dziesiątkę.

    Projektowanie wzoru i wybór materiałów mieliśmy już za sobą i w ciągu 2 tygodni powstała unikalna kolekcja dla uczestników safari. Poprzednia koszulka nurkowa była ciemnogranatowa, dlatego tym razem postawiliśmy na śnieżną biel. Aplikacja wzoru  została wykonana w technice flex i flock, dzięki temu wzór składał się z elementów całkiem gładkich oraz z wypukłych fragmentów pokrytych jakby meszkiem.

    Z przodu po lewej stronie znalazło się dyskretne czarne logo Coco Dive Club. Ta forma graficzna bardzo dobrze się sprawdziła. Począwszy od tej koszulki nurkowej logo klubu nurkowego w identycznej postaci często umieszczamy na koszulkach nurkowych.

    klub nurkowania Poznań“Odlotowe Coco Safari” – to była dosłownie odlotowa koszulka nurkowa ;-) . Na plecach znalazła się unikalna grafika utrzymana w wesołej konwencji. Duży czarny rekin z silnikiem odrzutowym na płetwie ogonowej. Jednocześnie ten sam rekin zagościł też na banerze klubu nurkowego, który zabieramy na wyprawy nurkowe “Odlotowe wyprawy z Coco Dive”. Odlotowy rekin zagościł też pod wieloma opisami z nurkowań w logbookach, dzięki pieczątce klubowej. Sprawdź swój logbook nurkowy, czy masz taką pieczątkę? Napisz komentarz pod jakimi nurkowaniami?

    Marynarze na naszej łodzi nurkowej wesoło i sprawnie obsługiwali safari nurkowe. Jednak bardzo często rozpraszali się i zastanawiali jak dostać coco koszulkę nurkową. Codziennie byłem zagadywany przez marynarzy, że to fajna koszulka nurkowa, czy dostaną tą koszulkę i dlaczego tak późno:-). Negocjacje z nami były utrudnione, każdy pamiętał, że jest to seria limitowana koszulek nurkowych tyko na to safari nurkowe.

    Czy znasz historię i wiesz jakie koszulki nurkowe będę opisywał w dalszych odcinkach? Czekam na twój komentarz.

    Klub nurkowy Poznańtransparent wrak 240x180 Koszulki nurkowe cz. 2safari nurkowe2 180x240 Koszulki nurkowe cz. 2

    Nurkowanie w jeziorze

    Nurkowanie w polskim jeziorzeNurkowanie w jeziorze.

    Baza nurkowa Coco Dive w Lubikowie w ten weekend działała pełną parą. Pochmurna prognoza pogody spłoszyła wszystkich plażowiczów. Ponieważ chmurki czy deszczyk nie wpływają na nurkowanie od rana panował przyjemny gwar nurkowy. Zaraz po przyjeździe umówiliśmy się z Piotrkiem na wspólne nurkowanie. Plan był obiecujący. Ja byłem zachwycony tym, że wreszcie mogę zaplanować nurkowanie w Polsce z aparatem podwodnym. Safari nurkowe to ostatnie nurkowanie Piotrka, więc bardzo chętnie szykował się na nasze nurkowanie po przerwie.  Dodatkowo mając świetnego partnera i pełen spokój pod wodą nurkowanie w naszym jeziorze zapowiadało się świetnie. Zaraz po zakończeniu takich niezbędnych spraw jak ładowanie butli powietrzem najbardziej spragnionym nurkom i wypożyczanie sprzętu nurkowego, wywiesiłem na bramie napis: baza nurkowa otwarta, jestem nad jeziorem, przerwa 2 godz:-)

    Szczupak

    Szczupak

    Szybko przygotowaliśmy plan nurkowania i uzgodniliśmy trasę. Wiemy, że nasz lokalny drewniany wrak stał się domem dla wielu zwierzaków, więc zaplanowaliśmy zwiedzanie wraku. Kaper jest cały obrośnięty koloniami małży i rezydujących na nim okoni. Ponieważ przed nami nurkowało już dużo nurków zastanawialiśmy się tylko jak będzie z dobrą  przejrzystością wody do fotografii podwodnej. Zależało mi na zdjęciach atrakcji z naszego miejsca do nurkowania: szczupaki, gąbki słodkowodne, raki i kolorowe wodopójki. Chcieliśmy poszukać mniejszych szczupaków na lewo od pomostu na 5m, następnie skierować się w kierunku dużych głazów narzutowych, później nurkowanie na wraku i dalej kierunek szuwary i gąbki słodkowodne. Po drodze liczyliśmy na spotkanie z dużymi szczupakami, ławice młodych rybek w szuwarach. Na koniec chcieliśmy poszukać raków pod pomostem nurkowym.

    Małża

    Małża - Racicznica zmienna

    Zaraz po zanurzeniu po 2 minutach nurkowania zatrzymaliśmy się. Zacząłem robić zdjęcia podwodne. Jedyny kłopot, że pierwszy szczupak był troszeczkę za duży dla obiektywu makro, który zabrałem. Pierwsze udane zdjęcia podwodne, jedno jest ilustracją tego artykułu i nurkujemy dalej. Mijamy tor ze znakami drogowymi oraz po lewej ręce figury do zabawy z pływalnością. Jakiś czas spędziliśmy obserwując życie podwodne na wraku metalowej łodzi. Następnie skierowaliśmy się nad twarde dno na którym żyją omułki. Oglądamy głazy narzutowe, część z nich jest porośnięte ładną roślinnością podwodną. Mijamy zalaną podwodną drogę i docieramy nad wrak. Tutaj jest wspaniała okazja na zdjęcia podwodne małży filtrujących wodę. Racicznica zmienna żyje tysiącami na tym wraku. To dobry znak ponieważ rozwija się ona tylko w czystej wodzie. Na burcie wraku jeden z okoni bawi się ze mną w kotka i myszkę. Ustawia się w idealnym miejscu do ślicznego zdjęcia i za każdym razem, gdy jestem gotowy do zrobienia fotografii obraca się do obiektywu ogonem. Po kilku takich zdjęciach, przekonuję się, że wodzi mnie za nos i odpływam. Koniecznie chciałem jeszcze zrobić bardzo trudne ujęcie maleńkiej wodopójki i gąbki słodkowodne.

    Wodopójka

    Wodopójka - 2mm

    Płyniemy w kierunku, gdzie wiem że żyją gąbki słodkowodne. Po drodze widzę 2mm czerwoną wodopójkę. Po pierwszych paru minutach robienia zdjęć w kompletnym bezruchu Piotrek widząc mikro rozmiary tego zwierzaka zaczął szukać wszelkich możliwych rozrywek. Ja w tym czasie kombinuję jak sprawić żeby nie oddychać i żeby wodopójka przestała pływać, żeby uzyskać ostre zdjęcie tego zwierzaka. Ostatecznie wyłączam funkcję automatycznej ostrości i reguluję ostrość za pomocą oddechu. Licząc na chwilowe zatrzymanie w miejscu wodopójki. Jest gotowe, pod wodą nie do końca widzę, czy jest ostre.

    Gąbka słodkowodna

    Gąbka słodkowodna

    Następnie dopływamy do gąbek słodkowodnych. Są pod ochroną, ale zdjęcia można robić do woli:-). Spacerkiem dopływamy do pomostu mijając po drodze kolejne szczupaki i ławice młodych rybek. Pod pomostem szukam raków. Nie widzę. Na szczęście Piotr odnalazł piękny okaz. Jest i czeka w idealnej pozycji. Będą super zdjęcia podwodne. Nic bardziej mylnego lampa z jakieś przyczyny nie odpala. Po rozwiązaniu tego kłopotu rak już wycofał się rakiem a ja uznaję, że jest w zmowie z okoniem tym na wraku. Nurkowanie w jeziorze w ten weekend kończymy bardzo zadowoleni. Zostało jeszcze sporo do zobaczenia:-)

    Po weekendzie majowym

    Było mokro Oj działo się działo ;-) )

    Najfajniej było, jak Łukasz i Ania sprawdzali swoje zaufanie. No i mokro było. Nie wiem , jak dalej interpretowali swój test, ale ubrania i buty suszyli przy kominku. Oczywiście, co widać na zdjęciu cieszyli się jak dzieci.

    A no właśnie dzieci również były. Jak to w życiu bywa dziewczyny dużo gadały, a chłopcy o dziwo słuchali :-) Generalnie dzieciątka miały wszystko co potrzeba : woda, piasek, kajaki, zabawki swoje towarzystwo i fajowych rodziców . CocoDzieciaki

    Bardzo mnie ucieszyły wizyty niespodzianki coco nurków, których dawno  nie widziałam. Ewka, Bartek, Tomek ;-) , moja kochana przyjaciółka Aga z Morświnem z dziewczynami (piękna Helena ma 3 miesiące :-) i wielu innych diverów.

    Przy ognisku swoimi kawałami zabawiał nas oczywiście Krzysiu.A skoro ognisko to kiełbaski, a skoro kiełbaski to nasz cocowy piesek Pantuś, który bez pytania się częstował (Doris kiepsko go karmi). Biedak pod koniec wyjazdu miał starte łapki od biegania za……kijkami, piłkami…

    Na pochwałę zasługuje Alina, która upiekła przepyszny sernik mmmmmpycha. Na zdjęciu poniżej Alina i ten drugi :)

    Alina i ten drugi;-) A co do nurkowań, no to ja osobiście nie nurkowałam (przeziębiona byłam), ale mam wrażenie, że większość nurkujących to były dziewczyny he,he,he. Chłopcy troszkę opieszali byli.

    Chciałam wam wszystkim podziękować za wspólny wyjazd do zobaczenia z niektórymi w Safadze 21.V:-)

    Rowery wodne

    Ania i Agnieszka MartaKaziu - nurkowanieTomek - baza nurkowa

    Nurkowanie z Cressi na basenie klubowym.

    Nurkowanie z Cressi

    Nurkowanie klubu Coco Dive z Cressi

    W zeszły piątek mieliśmy nurkowanie klubowe z Paolo przedstawicielem firmy Cressi Sub z Włoch. Tym razem poza biznesowymi planami Cressi na Polskę, sprawami dystrybucji produktów i rozwoju dostępności produktów Cressi w Polsce znaleźliśmy czas na wspólne nurkowanie:-)

    Paolo prywatnie jest zamiłowanym freediverem i spędziliśmy świetnie wspólny czas podczas nurkowania na naszym basenie szkoleniowym w Poznaniu. Paolo jak ryba w wodzie przemierzał kolejne dystanse na wstrzymanym oddechu. Normalnie przyzwyczajony do długich płetw Cressi Gara, tym razem nurkował na klubowych płetwach Rondinella i co dziwne osiągał jak rozmawialiśmy, bardzo dobre rezultaty nurkowania na zatrzymanym oddechu na dystans. Pod koniec zapanował totalny relaks.

    Wszyscy członkowie klubu, którzy odwiedzili nasz sklep nurkowy w piątek, mieli okazję też spotkać przedstawicieli z Cressi osobiście.

    Następnego dnia odwiedziliśmy wspólnie nowe centrum nurkowe Coco Dive w Śremie.

    Klubowe spotkanie ruchowe

    Klub nurkowy Klubowe spotkanie bardzo ruchowe:-) 27.03.010

    Ostatnie wyjście klubowe było całkiem ciemne, a teraz będzie całkiem ruchowo.

    Pewnie się zastanawiacie, co tam znowu wymyśliłam. Ano zapewniam całkiem fajne wyjście będzie :-)

    27.03.2010 (sobota) godzinka 15:00, spotykamy się w Fabryce Formy (największy klub fitness w Polsce) w Kinepolis.

    Pamiętajcie, że nurek powinien dbać o formę i kondycję fizyczną. Idzie wiosna i to jest fajny czas, aby troszkę poćwiczyć.

    Specjalnie do nas przyjdzie mam nadzieję fajnie wyglądający trener lub trenerka i poprowadzi grupowy coco spinning ;-)

    Sama jestem bardzo ciekawa, bo nigdy nie próbowałam, a słyszałam, że jest super.

    Będzie również niespodzianka. Dla wszystkich osób (można zabrać znajomych) z klubu, którzy przyjdą otrzymają możliwość tygodniowego bezpłatnego karnetu do Fabryki Formy.

    Koniecznie do zabrania jakiś dresik, ręczniczek.

    Po ćwiczeniach możemy sobie zamówić kawkę lub przekąseczki lub pójść do kina ;-)

    Kochani wyjście jest całkowicie bezpłatne, ale muszę mieć listę chętnych osób.

    Zapisujcie się w coco telefonicznie lub mailowo

    Do zobaczenia… :-)

    Dzień Kobiet

    nurkowanie fitness 240x159 Dzień KobietCoco zachęca kobiety do nurkowania

    Z okazji Dnia Kobiet odwiedziliśmy Fabrykę Formy- klub fitness w Cinema City-Kinepolis.

    Przez weekend zachęcaliśmy wszystkie Panie do nurkowania. Nie spodziewaliśmy się tak dużego zainteresowania;) Dzisiejsze Kobiety są odważne i zdecydowane. Nie mogły się oprzeć urokowi Macieja, który pokazywał jak działa automat oddechowy. Dużym zainteresowaniem cieszyła się nasza “Lontra” – manekin kobieta ubrana w sprzęt nurkowy. Żaden mężczyzna nie przeszedł obok niej obojętnie ;) Fabryka Formy to niesamowity klub fitness, w którym można spędzić cały dzień, ćwicząc, uprawiając aerobik, spinning. Maciej przetestował wszystkie sprzęty, jednak najbardziej podobała mu się bieżnia.

    Karola

    fabryka formy 240x159 Dzień Kobiet

    Nurkowanie z rodziną i przyjaciółmi - 10 powodów

    safari nurkowe 2009 p9270024 240x180 Nurkowanie z rodziną i przyjaciółmi   10 powodów10 powodów żeby zachęcić rodzinę i przyjaciół do nurkowania

    Trochę przewrotne ale raczej prawdziwe 10 argumentów, które wyczytałem na stronie PADI i przetłumaczyłem:

    10. Już po możesz powiedzieć “A nie mówiłem!”:-)
    Dotychczas już wielokrotnie wysłuchiwali twoich opowieści o nurkowaniu, twoich zachwytów i oglądali zdjęcia podwodne. Przerwij niedowierzanie i zabierz ich pod wodę. Poczekaj aż zaczną opowiadać swoją pierwszą relację z nurkowania i przerwij i powiedz: A nie mówiłem!”

    9. Jeśli widzisz dużego drapieżnika musisz płynąć szybciej tylko od najwolniejszego partnera w grupie…

    8. Zaprzęgnij swoich nowych partnerów do pomocy… po co robić wszystko samemu.

    7. Możesz mieć świetne zdjęcie nurka z rekinem, jeśli tylko przekonasz ich, że to duża ryba… bardzo duża ryba.

    6. Koniec z ukrywaniem sprzętu nurkowego i neutralizowaniem zapachu nowego neoprenu w domu. Wystarczy, że zaprosisz partnerkę na pierwsze nurkowanie.

    5. Stwórz twój blog nurkowy o tym jak uratowałeś nurkujących przyjaciół.
    Nawet jeśli nie uratowałeś, to nadal jest niezła historia. Jeśli zabierzesz partnerów na kurs Rescue Diver, będą musieli w jakimś momencie odgrywać poszkodowanych. Wystarczy opublikować odpowiednie zdjęcia;-)

    4. Możesz wreszcie nauczyć swoich przyjaciół odpowiednich znaków. Nie takich jakie już używają do pokazywania podczas jazdy samochodem innym kierowcom.

    3. Masz pewnie zbyt wielu przyjaciół, których widujesz zbyt rzadko.safari nurkowe 2009 p9280127 240x180 Nurkowanie z rodziną i przyjaciółmi   10 powodów
    Im więcej przyjaciół i członków rodziny zachęcisz tym częstsze będą wasze spotkania. Wszyscy mają napięte grafiki – daj im powód do wygospodarowania trochę czasu na jakościowe przeżycia.

    2. Chcesz pojechać na prawdziwe wakacje nurkowe.
    Wakacje z rodziną nagle staną się interesujące jeśli dodasz do nich nurkowanie. Ponieważ nurkowanie jest bardzo partnerskim doświadczeniem każdy znajdzie w nim coś dla siebie. Zerknij na klubowe wakacje nurkowe i nurkowanie z rodziną.

    Na koniec najważniejszy powód by zabrać przyjaciół i rodzinę na nurkowanie.

    1. Możesz wzbogacić życie ludzi, na których ci na prawdę zależy.
    Wiesz, że niewiele równa się z wolnością i poczuciem uniesienia podczas nurkowania. Nie warto skrywać tego przed przyjaciółmi i rodziną.

    Jeśli chcesz zabrać sowich przyjaciół i bliskich pod wodę to najlepszym pomysłem jest nurkowanie na prezent lub kurs nurkowania.

    06.06.2010 Kurs Nitrox Diver w coco

    Nitrox Diver w jedno popołudnie 06 czerwca w coco

    kurs nitrox 240x201 06.06.2010 Kurs Nitrox Diver w cocoChcesz nurkować dłużej? Chcesz poczuć się rześko po nurkowaniu? Ciekawią cię nowoczesne sposoby nurkowania? Odetchnij wzbogaconym powietrzem. Zapisz się na kurs nurkowania na wzbogaconym powietrzu: PADI Nitrox Diver. To najbardziej popularna specjalizacja PADI na Świecie.

    Kursik przeprowadza Marcin i myślę, że jest super. Przeznaczasz tylko jedno popołudnie :-) i kurs zrobiony.

    Oczywiście są dobre, piękne ilustrowane i po Polsku materiały szkoleniowe. No i warto umieścić kolejną atrakcyjną książeczkę w swojej biblioteczce.

    Zobacz więcej na stronce coco: kurs nitrox

    Zapisy rzecz jasna u Karolinki w Coco Dive :-)

    Pierwsza Pomoc kurs

    Pierwsza PomocKurs Pierwszej Pomocy w Coco

    Na tym kursie nauczę ciebie skutecznie udzielać pierwszej pomocy. Zobaczysz, jak niewiele musisz zrobić, aby uratować komuś ŻYCIE.

    Do kursu dodawane są świetne kolorowe materiały. Podane są tam gotowe recepty pokazujące, co robić w danej sytuacji. To jest fajne i można trzymać taką książkę w domowej apteczce.

    Kurs Pierwszej pomocy, który prowadzę osobiście nie jest ukierunkowany na poznawanie szczegółów i nastawiony na perfekcję. Uczę pewności siebie, bezpieczeństwa i skuteczności w ratowaniu :-)

    Oczywiście takie umiejętności przydadzą się każdemu. Pomyśl o swojej rodzinie, o zapewnieniu jej bezpieczeństwa w sytuacji zagrożenia życia. Pamiętamy zawsze o wykupieniu różnych polis, ubezpieczeń, ale czy pamiętamy, jak uratować życie babci, żonie, mężowi, dziecku….?

    Innym fajnym aspektem zapisania się na pierwszą pomoc jest chęć zostania nurkiem Ratownikiem. Czyli, jeśli chcesz być Rescue Diver musisz przejść kurs pierwszej pomocy ;-)

    Zapisy jak zwykle u Karoliny. Koszt w całości z wliczonymi oryginalnymi materiałami i certyfikatem EFR 350 zł

    Zatem zachęcam, zapraszam, rozpoczynamy w coco o 18:00.